Powszechną w NHL jest opinia, że żeby się zdecydować na zostanie hokejowym bramkarzem, trzeba mieć nie po kolei w głowie. Owszem, są przypadki sportowych golkiperów-dżentelmenów, ale w pamięci kibiców najczęściej pozostają te najbardziej kontrowersyjne postaci, budując opinię o hokeistach ukrytych za kratami maski. Im odwaga często myliła się z odważnikiem, a zachowanie na lodzie i poza nim kazało powątpiewać, czy wszystkie klepki są na swoich miejscach. Prekursorem takich zachowań, a i w zasadzie niedoścignionym mistrzem bramkarskiego szaleństwa, stał się Patrick Roy. Nazywany świętym, choć powinno być zupełnie inaczej.

https://nhlw.pl/2023/12/zamow-teraz-kwartalnik-o-nhl-numer-pierwszy-23-24/

Święty nie był nigdy. Człowiek – emocja

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Język pięści i ciętych ripost – to był jego świat

Przekleństwa po francusku brzmią jakoś łagodniej

Wyciek z szatni doprowadził go do białej gorączki

Dziedzictwo szaleńca