Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!

Wywiad dnia: Dźwięk, który zmienił wszystko

Praca w mediach na wydarzeniach na żywo nie zawsze jest tak kolorowa jak wydaje się wszystkim dookoła. Pamiętam jak pierwszy raz spotkałem się z bzdurnym zarzutem, że mamy tylko akredytacje siedzimy sobie, jemy przekąski i ogólnie żyć nie umierać. Kto kiedykolwiek obsługiwał w pojedynkę jakiejś większe wydarzenie wie, że żeby zrobić fajny materiał, trzeba się trochę nabiegać, żarcie jest rzadko gdzie, a warunki w prasówkach często są gorsze niż na miejscach za najtańsze bilety. Do tego jesteś w pracy. Dlaczego to piszę? Doskonale rozumiem sytuację, jaka zaistniała w szatni po meczu Lightning kontra Stars, gdy wywiadowany był Andriej Wasilewski.

Rozumiem, choć nigdy mi się nie przydarzyło, żeby było jasne. Ale nie raz stałem gdzieś z mikrofonem – dyktafonem, na zakończenie dnia koło 23-00 gdy sportowcy wychodzą po meczu wieczoru i próbujemy wspólnie zrobić z tego coś klikalnego. Po całym dniu dojazdów, biegania, nerwów z pustym żołądkiem (w moim przypadku). Pamiętam jak burczało w brzuchu. No, w przypadku tego wydarzenia w Tampie akurat nie chodzi o tę dolegliwość, dźwięk, który wprawił wszystkich w dobry humor i lekkie zakłopotanie, nie pochodził z brzucha. To znaczy nie tak bezpośrednio. Wydany został przez odbyt, prawdopodobnie autorem był jeden z redaktorów lub operatorów.

Chwalący się czystym kontem w wywiadach Wasilewski nie mógł wytrzymać ze śmiechu, jak wszyscy dookoła, a dramatyzmowi całej sprawie dodał moment ciszy, w którym akurat ktoś postanowił wypuścić cichacza (niedoskonałego jak się okazało). Ale już czysto na sportowo – bardzo dobry mecz Bolts którego mało kto się spodziewał. Tampa po czterech porażkach z rzędu odbija się na mocnych Stars pokonując ich do zera. Świetna gra obrony (między innymi obchodzącego jubileusz tysięcznego występu w lidze Victora Hedmana), która to zablokowała 24 uderzenia (o jedno więcej niż obronił Rosjanin w ich bramce). W ostatniej tercji, zaczynającej się wcale nie Bóg wie jakim dystansem bramkowym pomiędzy ekipami, Gwiazdy zostały powstrzymane do pięciu tylko celnych strzałów.

Pogromcy dnia: Jadą wszystkich mistrzów

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.