Gdy Kiriłł Kaprizow z NHL zaprosił Jake’a Middletone’a do rosyjskiej restauracji w Nowym Jorku, Kanadyjczyk chętnie się zgodził. Chociaż Kraj Klonowego Liścia słynie z bycia kulturalnym – a co za tym idzie również kulinarnym – tyglem, to pochodzący z niewielkiego Wainwright w Manitobie 27-letni obrońca nigdy wcześniej nie zetknął się z rosyjską gastronomią, więc nie do końca wiedział czego się spodziewać.

Autorka: Agatha Rae

https://nhlw.pl/2023/12/zamow-teraz-kwartalnik-o-nhl-numer-pierwszy-23-24/

Tymczasem kolega z drużyny – panowie występują razem w barwach Minnesota Wild – zabrał go oraz ich kapitana, Jareda Spurgeona, do miejsca, które jest w Wielkim Jabłku gastronomiczną oazą dla Rosjan mieszkających w Stanach Zjednoczonych, miejscem regularnie odwiedzanym przez pochodzących stamtąd hokeistów NHL – panowie biesiadowali w Mari Vannie.

Podróż w czasie. Rosja lat 70-90. „Tam jest jak u babci”

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

„Nie ma opcji, by do rosyjskiego jedzenia, nie wypić odrobiny wódki”

Nie każdemu NHL – owcowi się spodoba

Zaciera putinowskie fantazje