Większość fanów sportów walki wie, kim jest Marcin Najman. Przegrywał z kretesem w ringu w sposób czasami żenujący, ale który mimo wszystko zyskał sobie całą rzeszę zwolenników chcących oglądać go na najpopularniejszej polskiej gali typu Freak Fight. Marcin Najman – pięściarz, który wyprzedził swą epokę próbując, wbrew ograniczonym sędziom i widowni, zrewolucjonizować boks dodając do niego obalenia i kopnięcia.

W jego ślady później w freak fightowym świecie poszli inni na przykład Denis Załęcki. Nie były to też pierwsze próby rozszerzenia możliwości w dziedzinie sportów walki, czy też walki w sporcie. Hokej kilkukrotnie już doświadczył swoich „Najmanów”, którzy postanowili przekroczyć zasady w bliżej nieokreślonym celu.

Autor: Michał Kolasiński

Tom „El Testosteron” Wilson

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

High kick łyżwą w klatkę piersiową

Mortal Wombat

Amadeusz Ferrari byłby dumny z Andreasa Athanasiou