Podsumowanie i komentarz do imprezy draftu czyli podziału zawodników na drużyny na Mecz Gwiazd NHL.
Minus: Na siłę młodzieżowy i naćpany (?) celebryta
Zachowanie Michaela Bublé podczas draftu gwiazd NHL, gdzie przyznał się do przyjmowania grzybów halucynogennych po imprezie na konferencji prasowej, jest głęboko nieodpowiedzialne, szczególnie na imprezie, która niemal stricte skierowana młodych fanów sportu. Promowanie używania narkotyków przez celebrytę na tak publicznym forum wysyła niebezpieczny sygnał do młodszej publiczności, która może postrzegać Bublé jako wzór do naśladowania.
Nie zrozumcie mnie źle, wszystko jest dla ludzi, ale dziwi mnie podejście mediów i organizatorów, którzy w żaden sposób na takie wydarzenie nie zareagowali. Dziwi albo nie dziwi, bo czasy mamy właśnie takie, że za mówienie o prawdzie i wartościach może Cie spotkać cenzura i wykluczenie, a o rzeczach destrukcyjnych jak używki, nie. Finalnie oczywiście nawet nie wiemy czy to był żart, czy rzeczywiście doszło do „spożycia”, choć Buble rzeczywiście gadał wyjątkowe bzdury a jego żarty i wypowiedzi z grubsza nie trzymały się kupy.
Michael Buble answering a question about his fantasy hockey team that turns into how he took too many mushrooms isn’t the press conference we wanted, it’s the press conference we needed. #NHLAllStar @MichaelBuble pic.twitter.com/Gg1Qb3z6F3
— Julie Stewart-Binks (@JSB_TV) February 2, 2024
Plus:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Gratuluję znalezienia jakichkolwiek plusów.
Draft mógłby być ciekawy ale za pierwszym razem, kiedyś, tę dekadę temu gdy Kessel został wybrany ostatni. Wtedy to był powiew świeżości.
Dla mnie ten weekend to same minusy. Kogo obchodzą mecze między zupełnie przypadkowo dobranymi zespołami?
Mnie by zaciekawiło spotkanie Europa – Ameryka. Ale co na to zawodnicy? I chyba nie kręci to kibiców za oceanem. Jeżeli koniecznie trzeba wybrać cztery drużyny, to też by się dało. USA, Kanada, Skandynawia i powiedzmy reszta. Ale kto by chciał z kacapami być w składzie?