Fani Sharks z NHL liczyli się z tym, że przy okazji ostatnich godzin przed zamknięciem się okienka transferowego, dojdzie w drużynie do kilku zmian personalnych. Lista potencjalnych kandydatów do odejścia była pokaźna, ale mało kto jednak się spodziewał, że menedżer Mike Grier na samym finiszu odpali prawdziwą petardę, decydując się na pożegnanie z ulubieńcem kibiców w San Jose, Tomasem Hertlem.

Prawdę powiedziawszy, trudno teraz zdecydować, co najbardziej w tej wymianie mogło zaskoczyć. Czy to, że w ogóle doszło do rozstania z czeskim napastnikiem, co wydawało się niemal nierealne? Czy może to, że mocno krytykowany kontrakt Czecha wzbudził zainteresowanie na rynku? A może fakt, iż Grier, transferując sześcioletnią umowę, zgodził się, by kilkanaście procent z jej wartości przez te lata obciążało budżet płacowy Rekinów? Czy też jednak to, że nowym klubem Hertla zostali, uchodzący w San Jose za wielkich rywali, Złoci Rycerze?

Czeski gracz był związany z Sharks przez całą swoją karierę za oceanem. Miał 18 lat, gdy ówczesny menedżer Doug Wilson wskazał jego nazwisko w drafcie 2012 roku. Hertl miał już wówczas za sobą całkiem udany debiutancki sezon w rodzimej ekstraklasie, mogąc się pochwalić naprawdę solidnymi statystykami. Dobrze zbudowany, nieźle poruszający się po lodzie i mający zmysł do gry ofensywnej szybko zapracował na sympatię kibiców w San Jose. Z czasem zaczął wyrastać na klasowego środkowego do top-6, potrafiącego odnaleźć się nie tylko w rywalizacji w sezonie zasadniczym, ale nic nie tracącego ze swojej wartości w fazie play-off.

Nie zawsze dobrej grze towarzyszyło równie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.