Była połowa lutego, czyli sezon NHL trwał w najlepsze. Dustin Wolf wyglądał na załamanego, gdy stanął przed mediami, chwilę po swoim najgorszym występie w lidze, czyli przegranym na własnym lodowisku w stosunku 3:6, meczu z outsiderem ligi San Jose Sharks. Był to dopiero jego siódmy mecz jako startera w barwach Calgary Flames oraz pierwszy mecz w NHL od dwóch miesięcy i trzech dni. Wolf wpuścił trzy bramki w ciągu pierwszych 40 minut gry, dzięki ewidentnym błędom obrońców.
Nawet Chris Tanev, zwykle będący ostoją spokoju w tylnych formacjach Płomieni, wpakował krążek do własnej bramki. Kolejne trzy gole zaaplikowali Wolfowi gracze Sharks w trzeciej tercji, co spowodowało, że trudno było znaleźć jakieś pozytywy w grze Dustina w tym spotkaniu. Gdy po meczu do Wolfa podeszli pracownicy Flames odpowiedzialni za kontakty z mediami, mógł on odrzucić prośbę o spotkanie z dziennikarzami. Ale zgodził się i stał w szatni Flames, wyraźnie rozczarowany oraz zmieszany. Można było wyczuć drżenie w jego głosie.
"It sucks but I have to look at it as a great opportunity to go back and look, see some fixes, and go from there."
Dustin Wolf talks to the media after tonight's loss to San Jose. pic.twitter.com/iamyItQqL8
— Calgary Flames (@NHLFlames) February 16, 2024
Z czym do NHL?
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem