Zbliżamy się do play-offów NHL, które za nieco ponad dwa tygodnie przejmą nasze życie i początkowo zapanują nad nim niemal całkowicie. Tego tekstu nie poświęcimy konkretnym zespołom. To nie będzie artykuł o Pittsburgh Penguins 2020 czy St. Louis Blues 2019, czy Nashville Predators 2024 ale raczej ogólna refleksja na temat tego, jakie drużyny i jakich rywali niemal ZAWSZE możemy odnaleźć w każdych play-offach. Potraktujcie ten materiał z przymrużeniem oka, bo chociaż nieco abstrakcyjny – jest w nim sporo prawdy. Wyróżniliśmy 12. rodzajów ekip:
1. Faworyt
Ten zespół jest naprawdę dobry. Mają za sobą świetny sezon zasadniczy, przewagę własnego lodu w drabince i skład wypełniony ludźmi z już udokumentowanymi sukcesami. W tym roku znowu są w play-off i znowu wszyscy wskazują, że to właśnie oni zwyciężą. Tegoroczni Colorado Avalanche mają te cechy. Każdy, kto wpada na nich w pierwszej rundzie ma przekichane.
Jeśli zawodnicy tej ekipy nie przeżyją jakiegoś wielkiego kryzysu, ich przeciwnik powinien już planować inne niż hokej zajęcie na dalszą część kwietnia i maja. Oczywiście jeśli chce się wygrać Puchar Stanleya prędzej czy później musisz pokonać takiego rywala. Na co mogą mieć nadzieje rywale tej drużyny? Na zlekceważenie, lub po prostu nagły spadek formy. Czy to możliwe wygrać z kimś takim? Jak najbardziej, jednak w 80% przypadków faworyt wygra serię 4-1 lub jeszcze dotkliwiej 4-0.
2. Silna drużyna, w którą mało kto wierzy
Jej bilans jest mocny, a rundę regularną zakończyli w topie swojej konferencji. W teorii jest to jeden z contenderów, ale… no właśnie jest w tym przypadku duże ALE. Może dlatego że nikt nie spodziewał się że będą aż tak dobrzy, a może dlatego że nikt nie potrafi wytłumaczyć dlaczego właściwie są tak dobrzy. Taką „paczką” są w tym roku Rangers i Hurricanes.
Z dwojga złego to właśnie z tym rywalem, a nie z poprzedniego akapitu chcą grać drużyny z niższego rozstawienia. Powstaje w takich rywalizacjach pewien paradoks – bo presja która powinna być na faworycie stwarza się nawet bardziej na ich rywalu. Na koniec dnia ten nieco niedoceniany w play-offach team może sprawić lanie każdemu w dwóch pierwszych spotkaniach i zamknąć dyskusje na temat tego „czy na pewno są silni”.
3. Silna drużyna z udokumentowaną historią „nawalania”
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem