Był wrzesień ubiegłego roku. 29-letni wówczas Slater Koekkoek powinien przebywać w tym momencie na obozie treningowym, przygotowującym go do trudów kolejnego sezonu NHL. Zamiast tego Kanadyjczyk przebywał w Republice Południowej Afryki. Podczas safari odbywającego się na terenie Parku Narodowego Krugera, zobaczył w pewnym momencie lwa. Lew miał jedno oko opuchnięte po niedawnej walce. Miał świeże ślady zadrapań, które wciąż krwawiły, w połączeniu ze starymi bliznami biegnącymi przez jego ciało. Zaschnięta krew plamiła jego grzywę. Koekkoek wpatrywał się w majestatyczną bestię z bezpiecznej odległości i natychmiast poczuł z nią niesamowitą więź. Zafascynowany zwierzęciem niedowierzał jego historii, opisywanej przez przewodnika. Lew został odrzucony przez swoje stado i szukał nowego. W jakimś sensie przypominał Slatera próbującego rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Ten lew – poobijany, posiniaczony, ale spokojny – widnieje teraz na ekranie blokady smartfonu Koekkoeka, stając się idealnym ucieleśnieniem jego podróży przez profesjonalny hokej.
Walka z trudami NHL
Jako 18-latek, krótko po przejściu operacji lewego ramienia, Slater Koekkoek zdecydował się na tatuaż. Fraza „Nie możesz walczyć z losem” jest na stałe wytatuowana na tym ramieniu, przypominając, że jego przeznaczenie nie zawsze było czymś, co mógł kontrolować. Ten tatuaż okazał się proroczy. Pomimo tego, że jego sezon został skrócony z powodu kontuzji, Tampa Bay Lightning zaskoczyła większość obserwatorów, wykorzystując swój 10-ty wybór w drafcie NHL 2012, stawiając właśnie na Koekkoeka. Dziewięć wyborów później, Tampa wybrała bramkarza Andrieja Wasilewskiego, który stał się kręgosłupem ich późniejszego mistrzowskiego składu. Koekkoek walczył o regularne przebijanie się do składu Lightning. Oprócz pierwszej kontuzji barku, doznał dwóch kolejnych w dość krótkim odstępie czasu, co zahamowało jego rozwój. Czuł, że zostaje w tyle. Zaszczyt bycia wybranym w pierwszej rundzie draftu z jednej strony był przywilejem, a z drugiej strony ciężarem. Koekkoek rozegrał prawie 200 meczów w lidze NHL w barwach Tampy, Chicago i Edmonton. Grał u boku przyszłych Hall of Famerów, takich jak Steven Stamkos, Jonathan Toews i Connor McDavid. Podczas play-offów w 2016 roku, był regularnie grającym obrońcą Błyskawic, którym zabrakło jednego wygranego meczu do znalezienia się w finale Pucharu Stanleya. Musiał jednak ciężko pracować, aby pozbyć się poczucia, że poniósł zawodową porażkę. Bo taką był koniec jego przygody z hokejem.
Utrata pewności siebie i jej odbudowa
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem