Zapowiedzią tej serii play-offów NHL może być częściowo to, jak obie drużyny, czyli Florida Panthers i Boston Bruins, spisały się w roli kata wykańczającego przeciwnika w pierwszej rundzie. W dużym błędzie mogą być Ci, którzy twierdzą, że Niedźwiedziom jakoś wyjątkowo brakowało instynktu zabójcy i że to stanowi różnicę. Teza, że niemal pozwolili wymknąć się rezultatowi serii z rąk jest tak samo prawdziwa, jak złudna. Bruins przegrali od momentu możliwości eliminacji przeciwnika o jedno tylko spotkanie więcej aniżeli Panthers ze swoim oponentem. Panterom raz także Lightning uciekli z wygraną i przedłużyli serię, a Klonowe Liście zrobiły to Bostonowi dwa razy. Na tym nie radziłbym budować wyobrażenia o tej konfrontacji A na czym? Od czego by tu zacząć…
Bilans

Mecze bezpośrednie
Panthers: 0-2-2
Bruins: 4-0-0
Statystyki z play-offów NHL

Najważniejsze pytanie przed serią
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Podkreślę, bo w tekście jest małymi literkami – Boston w sezonie regularnym wygrał wszystkie mecze. Ponadto w sezonie drużyny różnił jedynie jeden punkt. Także nie podzielam zdania jednego z Redaktorów tego portalu z któregoś z podkastów, że będzie to lekkie i przyjemne 4:0 dla Florydy. Ale pewnie Pantery wygrają, bo Boston ma problemy z kończeniem meczów. Stąd aż tyle punktów za porażki po dogrywce lub karnych. Niedźwiedzie zawsze są gdzieś w okolicy żeby nie przegrać, ale w końcu coś im ktoś wsadzi. Po problemach z obroną rok temu teraz Boston wrócił do starych przypadłości – nie ma kto strzelać. Marchand ma niby 8 punktów, z czego zero w ostatnich trzech meczach. Pasternak na poziomie gwiazd Toronto czyli pół punktu na mecz.