Nazwisko Tkachuk jest mi znajome od wielu, wielu lat. Nie zmienia to faktu, że obecnie stało się ono większe niż kiedykolwiek w historii tej NHL – owej familii. Braday Tkachuk walczy obecnie o Mistrzostwo Świata Elity, ale nie próbujmy mieć jakichkolwiek złudzeń – gdyby „młody” mógł zamienić to na walkę o mistrzostwo NHL, zrobiłby to szybciej niż sędzia odgwiżdże fikcyjny faul na Connorze McDavidzie. Jeśli Keith Tkachuk był legendą, a Brady Tkachuk jest nadzieją, to „Chuckee” jest jest Optimusem Primem, najlepszą wersją wszystkich hokejowych wcieleń tej rodziny.
Niezachwiana wiara i decyzje
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Czytałem o pomyśle, żeby Canucks uderzyli po Brady’ego. Ciekawe jak familia by się na to zapatrywała…