Do ostatnich dni fazy zasadniczej NHL ważyło się, kto z pary New York Rangers – Carolina Hurricanes zajmie wyższe miejsce. Walka szła jednak nie tylko o pierwsze miejsce w dywizji, jednocześnie stawką tego korespondencyjnego prężenia muskułów było pierwsze miejsce w Konferencji Wschodniej oraz zdobycie Pucharu Prezydenta. Finalnie już w drugiej rundzie spotyka się pierwsza drużyna fazy zasadniczej całej NHL z trzecią. Zarówno Canes jak i Rangers mogą krzywić się na tę swoistą niesprawiedliwość wynikającą z konstrukcji fazy play-off, z drugiej strony pokonanie tak silnego przeciwnika już w drugiej rundzie może dać tyle paliwa, że uda się na nim dojechać aż do końcowej stacji – zwłaszcza, że do zaczynającej się w niedzielny wieczór potyczki podchodzą wypoczęci po dość łatwych przeprawach w pierwszej rundzie. Rangers do zera odprawili Capitals, Hurricanes oddali tylko jeden mecz Islanders.
Najważniejsze pytanie przed serią:
Czyja racja jest „mojsza”?
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem