Czy jest jeszcze jakiś kinowy klasyk, który nie doczekał się jeszcze reboota, remake’a czy prequela? Czy istnieje na świecie super produkcja, która odniosła sukces w latach 90., i nie skończyło się to dla niej paździerzową reprodukcją dostosowaną do obecnych czasów kiedy to bycie urażonym jest już momentami biznesem? W Polsce uraczono nas już „Psami 3” i „Listami do M” z numerkiem odpowiadającym już pewnie dziesiątemu piętru hotelu. Są takie powroty do przeszłości, które sensu nie mają. Mamy także takie, na które czekaliśmy zbyt długo. Oto dwie drużyny NHL wracają do starych logotypów. Dlaczego i co to dla nich oznacza?

Trend zaczął się na pustyni

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Potężne coś tam w kształcie skrzydła albo nazwa drużyny

Królowie życia

Co dalej?