Spoglądając na podsumowania umów podpisywanych z początkiem lipca w NHL, kibice Oilers nieczęsto mieli taki komfort, jaki zapewnił im w tym roku Jeff Jackson. Pełniący od roku funkcję szefa pionu sportowego w Edmonton i tymczasowo realizujący zadania klubowego menedżera po rezygnacji Kena Hollanada wykazał się sporym wyczuciem, w większości wypadków ustrzegając się błędów, jakie zdarzały się w poprzednich latach wspomnianemu Hollandowi, a wcześniej Chiarelliemu czy MacTavishowi.
Z końcem czerwca Jackson podjął decyzję, której wielu się spodziewało, ale i byli tacy, którzy przed nią przestrzegali. Poszukiwania potencjalnego nabywcy dla niechcianego kontraktu Jacka Campbella nie powiodły się, więc w Edmonton zdecydowano się tę umowę po prostu wykupić. Liczono po cichu, że coś uda się wymyślić przy okazji tegorocznego draftu, ale kiedy Jackson zdecydował się na pozyskanie pierwszorundowego wyboru (nr 32) za wybór w pierwszej rundzie w jednym z dwóch kolejnych latach stało się jasne, że kontraktu Campbella nie udało się pozbyć i wykupienie trzech pozostających lat jest jedyną opcją.
Zakładano bowiem, że
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem