Jeszcze kilka godzin temu można było spokojnie mówić o zazdrości, jaką większość ekip NHL może czuć względem Predators. Podczas gdy Drapieżcy perspektywą obsady bramki wyglądają jak Sub-Zero i Scorpion z najnowszej serii Mortal Kombat, przyszłość połowy ligi wygląda jak ten zielony typ z Power Rangers, który żeby wezwać otyłego robota, gra na flecie który brzmi jak trąbka. Sytuacjja jednak zmienia się diametralnie i wygląda na to, że Preds postawili na mocnego konia, na którym siedzi wyjątkowo zadufany w sobie rycerz.

Co się stało?

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Kim ten gość w ogóle jest?

Skąd ta decyzja, piękny kawalerze?

„Zlitujcie się przyjaciele. Ryszard jest upośledzony”

Co powinni zrobić Predators?

Wniosek?