Jeżeli chciałeś z nim walczyć w NHL, ale rozum podpowiadał że to zły pomysł, oznaczało to że nie jesteś do końca normalny, ale krew wciąż dopływa ci do mózgu. Natomiast w razie faktycznej bójki, poziom dopływu tej krwi najczęściej znacząco się zmniejszał. Tony Twist fundował rywalom manto jak za najlepszych czasów gimnazjum, ale robił to zawsze zgodnie z niepisanym kodeksem honorowym.
Kodeks
…tak na niepisane zasady hokejowych bójek mówią zawodnicy w NHL. To nie są zasady, które przeczytamy w oficjalnej książeczce z przepisami obok konieczności noszenia kasku i zakacie krzyczenia na sędziego. „Kodeks” to lista reguł, których należało się trzymać by mieć szacunek swojej drużyny i przeciwnika. Za złamanie tych zasad groziło „polowanie” czyli czekanie na moment w którym pojawisz się na lodzie tylko po to, by wszelkimi sposobami zrobić ci krzywdę i pomścić w ten sposób krzywdę wyrządzoną przez Ciebie w nieprzepisowy sposób.
Oba pasują. Napastnik ekipy St.Louis Blues podjeżdżał na mecze Blues na motocyklu marki Harley-Davidson z tłumikiem rozregulowanym tak, że ryk silnika uruchamiał alarmy samochodowe na parkingu. 104 kilogramowy kolos przy niecałym 190 centymetrów wzrostu, w czarnej skórze, schodził z motoru, przerzucał hokejową torbę na ramię i szedł do szatni. Pamiętacie jeszcze Johna Scotta? Olbrzyma, z którego media żartowały, że zdobył kilka punktów w całej karierze. Tony Twist w ciągu 10 lat gry w NHL zdobył… osiem oczek. I nikt nie ważył się kpić z tego faktu.
Księga ulicy NHL mówi jasno…
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem