Z wielkim przytupem ostatni miesiąc offseason NHL rozpoczęli Edmonton Oilers. Finaliści Pucharu Stanleya mieli – jak na swoją zeszłosezonową lokatę – niezwykle pracowite lato. Do drużyny dołączyło kilka cenionych weteranów a paru postanowiło pozostać w Albercie, w „drugim rzucie” drużynę w ramach offer-sheet opuścili Philip Broberg oraz Dylan Holloway, w trzeciej kolejności doszło do kontrowersyjnego zatrudnienia Stana Bowmana w roli generalnego menedżera zespołu. Na sam koniec, jako smakowity deser zostawiono sobie być może tę najważniejszą kwestię – wygasający w czerwcu 2025 kontrakt już teraz przedłużył człowiek-symbol Oilers Leon Draisaitl. Niemiecki napastnik zawarł umowę o maksymalnej 8-letniej długości, na której mocy zgarnie 112 mln dolarów (14 mln za sezon), dzięki czemu stał się najlepiej zarabiającym zawodnikiem w historii NHL.
🔒 LEON'S LOCKED IN 🔒
The #Oilers have signed forward Leon Draisaitl to an eight-year contract extension beginning in 2025-26 with an average annual value of $14 million. pic.twitter.com/wERUyneHA7
— Edmonton Oilers (@EdmontonOilers) September 3, 2024
Dziwny to był okres w klubie z Oil City. Niedosyt związany z porażką w finale dość szybko rozszedł się po kościach, a otwarcie okresu kontraktowego zwiastowało duże rzeczy dla Edmonton już w kolejnym sezonie. Na tanich, korzystnych warunkach udało się zatrzymać weteranów – Mattiasa Janmarka, Coreya Perry’ego i Adama Henrique’a, jednocześnie z wolnego rynku okazyjnie ściągnięto Viktora Arvidssona oraz Jeffa Skinnera, dodatkowo przełknięto gorzką pigułkę w postaci wykupienia bramkarza Jacka Campbella. Dużo jak na tydzień działań, a to był dopiero początek. Względny spokój zaburzyli im St. Louis Blues, którzy w sierpniu wysunęli rzadko wykorzystywane w NHL oferty kontraktowe dla zastrzeżonych wolnych zawodników Oilers Dylana Hollowaya i Philipa Broberga. Zatrudniony w kontrowersyjnych okolicznościach menedżer Stan Bowman musiał działać pod presją czasu, wymienił Cody’ego Ceci, sprowadził taniego napastnika Wasilija Podkolzina, ale i tak nie doliczył się wystarczającej kwoty na zatrzymanie swoich dwóch młodych graczy i puścił ich za draftową rekompensatą do St. Louis. A wszystko to mogło całkowicie stracić na znaczeniu, gdyż nad klubem wisiało widmo potencjalnego rozstania z Leonem Draisaitlem. Umowa Niemca już 1 lipca 2024 mogła zostać przedłużona, bowiem obecna kończyła się w czerwcu 2025. Wiadomo było, że Oilers raczej nie podejdą do sezonu bez jasności w tej kwestii, a plotkarze już spekulowali, że na przenosiny do Los Angeles namawia go parająca się aktorstwem narzeczona, a jeśli nie Los Angeles, to nad Edmonton już krąży odrzutowiec niemieckiego właściciela San Jose Sharks Hasso Plattnera. Negocjacje trwały niebezpiecznie długo, ale ostatecznie osiągnięto porozumienie jeszcze przed startem sezonu 24/25.
Sukces? Słychać było wystrzał korków od szampana? Otóż z pewnym zaskoczeniem przyjąłem
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem