W całej NHL nie zagrasz jedynie z numerem 99. Niemal każda drużyna jednak ma co najmniej jeden numer, z którym nie pozwoli wyjechać nikomu innemu niż ostatniemu właścicielowi tej liczby. W Penguins jest to 66 Mario Lemieux, w Coyotes jest to numer 9 Bobby’ego Hulla i Bretta Hulla, we Flyers jest to choćby numer 16 Bobby’ego Clarke’a. W przypadku tej ostatniej ekipy nikt nie pozwoli Ci wyjechać na taflę z numerem 31, choć w żadnym oficjalnym protokole nie istnieje taki zakaz. Dlaczego?
https://nhlw.pl/2024/09/zamow-papierowy-skarb-fana-nhl-na-sezon-2024-25-hit-teraz-takze-audiobook/
Cud z Lake Placid. Ale ten mniejszy
Po olimpiadzie w Lake Placid wszyscy żyli tylko tym, że niedoświadczona kadra USA natłukła wielbicielom realnego socjalizmu z ZSRR. Jeden zawodnik obserwował te zmagania mając na sobie bluzę z trzema koronami. Był to Pelle Lindbergh, najlepszy wówczas golkiper Szwecji, który po wizycie na tej międzynarodowej imprezie zamarzył sobie grę w najlepszej lidze świata.
Warto zaznaczyć, że to w dużej mierze dzięki niemu jego Szwecja była JEDYNĄ ekipą, która nie przegrała z ówczesną cudowną ekipą Amerykanów. To sprawiło, że sami Jankesi szybko zwrócili na niego uwagę i po drafcie w 1979 roku szybko okazało się, że Pelle z pewnością zagości za wielką wodą. Już w 1982 roku rozegrał swoje pierwsze spotkania w ekipie Lotników, łapiąc się do drużyny gwiazd żółtodziobów NHL.
Sprawiał, że nawet Gretzky i spółka się pocili
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem