Bazując na składach, które każda z 32 ligowych ekip w NHL zgłosiła do rozpoczęcia rozgrywek, jedynie 4 z ponad 640 hokeistów gra w tym sezonie bez przymocowanej do kasku ochronnej pleksy na oczy. To oznacza, że używa ich już 99.4% wszystkich graczy NHL, co jest znacznym wzrostem z 73% z 2013 roku, kiedy zdecydowano, że będą one obowiązkowe dla wszystkich wchodzących do ligi i nie mających rozegranych w niej wcześniej przynajmniej 35 meczów.
https://nhlw.pl/2024/10/zamow-papierowy-skarb-fana-nhl-na-sezon-2024-25-hit-teraz-takze-audiobook/
Podobną decyzję podjęto swego czasu w sprawie kasków. Dzisiaj trudno to sobie wyobrazić, ale aż do 1979 roku nie były one obowiązkowe dla wchodzących do NHL. Oczywiście prawo nie działa wstecz, więc tak samo jak w przypadku osłony na oczy, gracze będący już w lidze mieli dalej prawo do wyboru. Musiało minąć długie osiemnaście lat, by każdy hokeista NHL wyjeżdżał na lód w kasku. Ostatnim graczem, który go nie używał był Craig MacTavish, który skończył zawodowe granie w 1997 roku.
Powiew powietrza na twarzy
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
fajny artykuł