Kto by pomyślał, że prosty transfer piątej rundy draftu stanie się jednym z najgorętszych tematów sezonu NHL 2024/2025? Mark Jankowski, zawodnik o polskich korzeniach, niespodziewanie stał się bohaterem Carolina Hurricanes, zdobywając 6 goli w zaledwie 7 meczach od momentu transferu z Nashville Predators na początku marca. „Mark dodaje naszemu zespołowi rozmiar i głębię w środku,” powiedział Eric Tulsky, menedżer Hurricanes, gdy ogłaszał transfer. Nikt jednak nie spodziewał się, że będzie to jeden z najlepszych ruchów tego sezonu.

Podczas gdy uwaga mediów skupiała się na głośnej i dramatycznej sytuacji z Mikko Rantanenem, który po krótkim i nieudanym pobycie w Hurricanes trafił do Dallas Stars, cichy transfer Jankowskiego okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Jak żartują kibice w Raleigh, „kto potrzebuje Mikko Rantanena, gdy ma się Markko Jankinena?”

Ten żart wymaga krótkiego wyjaśnienia dla mniej zorientowanych w fińskich nazwiskach. Kibice przerobili nazwisko „Mark Jankowski” na brzmiące po fińsku „Markko Jankinen” – dodając charakterystyczne podwójne „k” w imieniu (jak w „Mikko”) oraz typową fińską końcówkę „-inen” do nazwiska, tworząc zabawny kontrast między gwiazdorskim Finem, który nie chciał grać w Carolinie, a skromnym Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia, który stał się nieoczekiwanym bohaterem drużyny.

Polskie korzenie w kanadyjskim hokeju

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Marek – nieoczekiwany bohater Hurricanes

W cieniu transferu Rantanena

Co dalej?