Decyzja dnia: fatalny challenge Hillera
Jeżeli reakcja Los Angeles Kings na stratę dwóch goli w końcówce Game 1, którą była natychmiastowa odpowiedź i strzelenie gola na 6:5 to najważniejszy moment serii Kings-Oilers z perspektywy ekipy z LA, to wydarzenia z trzeciej tercji Game 3 mogą okazać się punktem zwrotnym dla Edmonton Oilers. Królowie byli o niecałe 7 minut od wygrania trzeciego meczu w serii, ale jedna sekwencja w pewnym sensie uratowała sezon Connora McDavida i spółki:
Evander Kane ties it for the Oilers! 👏 pic.twitter.com/uXlQ3Il6Uj
— Sportsnet (@Sportsnet) April 26, 2025
Wyrównanie autorstwa Evandera Kane’a to był dopiero początek serii fatalnych zdarzeń dla LA Kings. Strata gola na 4:4 sama w sobie była bolesna, ale to jeszcze nie był koniec świata. Tyle, że sztab trenerski Kings wymyślił sobie challenge twierdząc, że rywal uniemożliwił Darcy’emu Kuemperowi wykonanie interwencji. Który rywal, w jaki sposób? Dobre pytanie. To byłoby beznadziejne, lekkomyślne posunięcie w kompletnie losowym, nieistotnym meczu fazy zasadniczej gdzieś w połowie stycznia. W końcówce Game 3 meczu play-off, kiedy jest remis? Totalne szaleństwo. Za takie decyzje traci się posady. Szanse powodzenia były w najlepszym razie znikome, a ewentualne konsekwencje potencjalnie zabójcze. Sędziowie oczywiście nie przychylili się do opinii trenera Kings i nałożyli na niego karę za opóźnianie gry. Oilers potrzebowali kilku sekund, by zdobyć gola, który okazał się trafieniem na wagę wygrania pierwszego meczu tej serii:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Dlatego kochamy play-off y