Wydarzenie dnia NHL: Stało się. Owieczkin lepszy niż Gretzky

Od wczoraj żyje tym cały świat, więc dodać coś błyskotliwego, coś czego choćby w głównym nurcie się nie dowiecie będzie ciężko. Ale spokojnie, jesteśmy fachowcami, więc mam dla was kilka ciekawostek i stwierdzeń, a po więcej zapraszam na podcast audycję na żywo o 19:30.

Historia zapisana na lodzie! Alex Owieczkin, kapitan Washington Capitals, oficjalnie przeszedł do historii NHL, zdobywając swojego 895. gola w karierze i detronizując legendarnego Wayne’a Gretzky’ego jako najlepszego strzelca wszech czasów NHL.

To wydarzenie, określane przez ekspertów jako „niemożliwy do pobicia rekord”, stało się faktem 6 kwietnia – data, która na zawsze zapisze się w annałach hokeja. Bramkarz Ilja Sorokin z New York Islanders mimowolnie stał się częścią historii, gdy Owi umieścił krążek w siatce. W swoim stylu, rosyjski snajper nie zapomniał podziękować bramkarzowi: „Dziękuję Sorokinowi za pozwolenie mi strzelić gola numer 895… kocham cię bracie” – żartował podczas wywiadu pomeczowego.

Świętowanie było spektakularne. Mecz został przerwany na 30 minut, a cała drużyna Capitals wyległa na lód, by świętować z Owieczkinem. W szatni czekało na niego specjalne przyjęcie – zespół przygotował koszulki z numerem 895, a sam Owi otrzymał tradycyjny „prysznic piwny” od kolegów.

Zdjęcie

Celebracja Owieczkina po golu nawiązywała do jego słynnego „nura w fontannie” – charakterystycznego ślizgu w fontannie w Vegas po zdobyciu mistrzostwa. Kibice i komentatorzy okrzyknęli to „najbardziej odpowiednią cieszynką” dla tak historycznego momentu.

Wayne Gretzky nie tylko przekazał gratulacje, ale również złożył obietnicę: „Dojdziesz do 900 goli, to może kupię ci samochód” – powiedział legendarny „Wielki”, dając Owieczkininowi dodatkową motywację do kontynuowania strzeleckiej passy.

Co ciekawe, rekord padł dokładnie w rocznicę ostatniego gola w karierze Gretzky’ego, który Wayne zdobył w 1999 roku, kończąc z wynikiem 894 bramek oraz w rocznicę wygrania przez Capitals loterii draftu 2004, która dała im prawa do wyboru Owieczkina jako numeru jeden. Zbieg okoliczności, który zdaniem fanów tylko potwierdza, że „hokejowi bogowie wszystko zaplanowali”.

Popularność Owieczkina sięgnęła zenitu – bilety na niedzielny mecz Capitals przeciwko Islanders osiągnęły zawrotną cenę 11 115 USD za miejsce przy bandzie. Nie mogę uwierzyć, że ten gość w wieku 39 lat (52 w rosyjskich latach) złamał sobie nogę w tym roku, napchał brzuch kanapkami i Cheetosami, wrócił na lód i potem wystrzeliwuje absolutną rakietę, by zostać największym strzelcem wszech czasów. Nieprawdopodobne.

Do pobicia rekordu kapitan Capitals dążył latami, a w towarzystwie kolegów z drużyny, rodziny Gretzky’ego oraz swojej własnej, w końcu osiągnął to, co wielu uważało za niemożliwe. Dla porównania, gdy Buffalo Sabres po raz ostatni awansowali do fazy play-off, Owieczkina dzieliło jeszcze 594 gole od pobicia rekordu Gretzky’ego – to pokazuje skalę tego osiągnięcia i czas, jaki upłynął podczas pogoni za rekordem.

Eliminacja dnia: Niedźwiedzie nie wstają z zimowego snu

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.