Wydarzenie dnia w NHL: kombinacja Matthews-Marner
Powstrzymajcie konie, to jeszcze nie koniec. Choć kibice Toronto Maple Leafs zdążyli już odprawić ceremonię pogrzebową po fatalnym Game 5 i pożegnać się z play-off, ba! jednym szachowym ruchem rozgonili całą Core Four na cztery strony świata począwszy od Mitcha Marnera oraz Austona Matthewsa, gra jeszcze nie jest skończona. Parafrazując Wojciecha Młynarskiego: jeszcze w liściaste gramy, jeszcze nie umieramy. Kryzys tożsamości wśród kibiców wjechał na pełnej, choć nie brakowało głosów, że prawdziwym Doświadczeniem Toronto Maple Leafs© będzie co innego: zaskakująco solidna wygrana w Sunrise, przywiezienie rywalizacji na Game 7 do Toronto i porażka w łamiącym serce stylu dopiero wtedy. Pierwszy punkt tego scenariusza wypełnił się w całości w piątkowy wieczór. Mało tego, kluczową akcję wykonał duet Mitch Marner-Auston Matthews.

w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem