Deser weekendu w NHL: Lody przed trzecią przerwą

Brad Marchand zajadał się lodami Dairy Queen podczas drugiej przerwy meczu numer 3 finału Konferencji Wschodniej. Dokładnie były to lody kręcone Blizzard o smaku ciasteczkowego ciasta z czekoladą. Kamera telewizji Sportsnet przyłapała go na jedzeniu łyżką czegoś, co według niego było właśnie deserem z DQ. Panthers rozbili Hurricanes 6:2, prowadząc już 3-0 w serii i będąc o krok od trzeciego z rzędu finału Pucharu Stanleya.

Historia z lodami stała się viralem natychmiast. Marchand w wywiadzie po meczu wspomniał, że drużyna odwiedziła Dairy Queen podczas dnia wolnego w Raleigh. Teraz żąda dożywotnich darmowych dostaw od sieci. Paul Maurice, trener Panthers, został zapytany o całą sytuację dzień później. Podszedł do tematu z humorem, sugerując teorię spiskową i wskazując na menadżera Billa Zito jako potencjalnego dostawcę lodów. Maurice zdradził również, że sam preferuje smaki wiśniowo-malinowe.

Tymczasem na lodzie działo się znacznie więcej niż konsumpcja deserów. Panthers eksplodowali

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.