Paul Maurice z Florida Panthers po raz kolejny wywołał kontrowersje w NHL swoim nietypowym podejściem do tradycyjnych uścisków dłoni po zakończeniu serii z Hurricanes. Trener, który doprowadził swój zespół do trzeciego z rzędu finału Pucharu Stanleya po pewnej wygranej z Caroliną 4-1 w finale Konferencji Wschodniej, ponownie odmówił wzięcia udziału w ceremonii, którą uważa za zarezerwowaną wyłącznie dla zawodników.
Po zakończeniu serii przeciwko Huraganom, Maurice oddzielił się od swoich graczy i powitał się z trenerem rywali na osobności, nie pozwalając sztabowi Caroliny na przejście do zawodników Panthers. Dla Florydy była to już 11 taka ceremonia w ciągu ostatnich trzech lat, a 12 czeka ich w finale.
Trener wyjaśnił swoją filozofię podczas konferencji prasowej: według niego szkoleniowcy nie powinni ściskać dłoni hokeistom po zakończeniu serii. Argumentował, że organizacja ma długą listę ludzi w garniturach i około 400 innych pracowników, którzy wszyscy są ważni dla zespołu, ale żaden z nich nie brał udziału w meczach.

Maurice podkreślił, że kamery powinny skupiać się na tych, którzy rzeczywiście grali, blokowali strzały i walczyli przeciwko sobie. Dla jednych to koniec sezonu, dla innych źródło motywacji. Ostatnią rzeczą, na jaką zasługują hokeiści Caroliny, jest uścisk dłoni z 50 facetami w garniturach, których nie znają.
Nie był to pierwszy raz, gdy
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Podejście Maurice’a lubię to 👏👏👏👏👏
Jeśli tak uważa to szanuję to.