Play-offy NHL od zawsze były sceną dramatycznych rozstrzygnięć, a dogrywki – ich najbardziej emocjonującym elementem. To właśnie w nich rodzą się legendy, łamią kariery i piszą się najpiękniejsze rozdziały hokejowej historii. Jedna bramka może zmienić losy całej serii, sezonu, a nawet – jak pokazuje historia – całej ligi. Wiosną 2025 roku kibice ponownie byli świadkami kilkunastu meczów kończących się dogrywką, w tym kilku sięgających drugiej dodatkowej tercji. Leon Draisaitl zapisał się na kartach historii jako pierwszy zawodnik, który zdobył aż cztery zwycięskie gole w dogrywkach jednej edycji play-offów. To doskonały moment, by przyjrzeć się bliżej najdłuższym i najbardziej niezwykłym dogrywkom w historii NHL. Kto grał najdłużej? Kto wygrywał najczęściej? I która drużyna przegrała najwięcej meczów w doliczonym czasie? Oto przegląd rekordów i niezapomnianych momentów z dodatkowego czasu gry w lidze NHL.
Najwięcej meczów z dogrywkami w jednej rundzie: 18
To wynik odnotowany na rozpoczęcie rywalizacji w 2017 roku. Co ciekawe, połowę puli zgarnęły zespoły będące po dwóch stronach „Bitwy o Ontario”. Ottawa Senators czterokrotnie kończyli dogrywkami boje pierwszej rundy z Boston Bruins, a Toronto Maple Leafs w ten sposób rozstrzygnęło aż pięć spotkań z Washington Capitals.
Sens dotarli do finału Konferencji Wschodniej, gdzie ulegli Pittsburgh Penguins dopiero w siódmym starciu. Pingwiny potrzebowały dwóch dogrywek, żeby wyeliminować stołecznych i zgarnąć Trofeum Księcia Walii. Kolejną ciekawostką jest fakt, iż po tak rekordowej pierwszej rundzie wszystkie odsłony bojów o Puchar Stanleya kończyły się po upływie regulaminowych 60 minut. Obrona tytułu przez Penguins odbyła się na dystansie sześciu starć. Żadne ze spotkań z Nashville Pedators nie skończyło się nawet różnicą jednego trafienia.
Najwięcej dogrywek w danej edycji play-offów: 28
Taka sytuacja zaistniała dwukrotnie. Było to 1993 i 2020 roku. Z wiadomych względów wszyscy lepiej pamiętamy ten drugi przypadek, ale to co wydarzyło się w „bańkach” w Toronto i Edmonton, to rekord mocno naciągany. Owszem, 28 spotkań wymagało dogrywek, tyle, że osiem z nich miało miejsce w rundzie kwalifikacyjnej, czyli de facto przed właściwymi play-offami. W ogóle, OT trzech z tych spotkań odbyły się na zasadach obowiązujących w sezonie zasadniczym. Były to mecze grupowe o rozstawienie przed pierwszą rundą. W „bańkach” rozegrano łącznie 130 gier. Te 28 dogrywkowych musi ustąpić miano rekordzisty edycji 1992/93. Wtedy play-offy obejmowały zaledwie 85 spotkań, a tyle samo co w ubiegłym roku kończyło się rezultatem nierozstrzygniętym po 60 minutach.
Najmniej dogrywek w jednej edycji play-offów:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem