Gdy Bill Zito rozpoczynał letnie negocjacje kontraktowe w NHL, miał przed sobą scenariusz, który przyprawiłby o ból głowy niejednego dyrektora generalnego. Trzech kluczowych zawodników zdobywców Pucharu Stanleya mogło zostać wolnymi zawodnikami – Sam Bennett, Aaron Ekblad i Brad Marchand.
Każdy z nich mógł dyktować warunki na otwartym rynku, każdy mógł zarobić znacznie więcej w innych organizacjach. Tymczasem Floryda nie tylko zatrzymała wszystkich trzech, ale zrobiła to w sposób, który graniczy z cudem finansowym.
Sam Bennett 8x8m Aaron Ekblad 8×6.1m Brad Marchand 6x5m
Czyżby pierwszy od prawie pół wieku 3-peat?
Tampa była blisko, ale nie wyszło. Umieją oni w ten hokej tam na Florydzie.
Michał Ruszelodpowiada: Kapitan Brudne Gacie
Bill Zito robi mega robotę
Kapitan Brudne Gacieodpowiada: Michał Ruszel
Ten puchar był jeszcze pewniej zdobyty niż poprzedni. Toronto było teoretycznie dość blisko pokonania Florydy. Mieli 2:0 w meczach, potem spotkanie nr 7. Ale jeśli spojrzeć głębiej, to optycznie Pantery przeważały. W żadnym meczu Liście nie oddały więcej strzałów niż rywale. Ciężko w ten sposób wygrać jakąkolwiek serię nie mówiąc juz o takiej z obecnym i przyszłym mistrzem.
Jedyny problem jaki może się pojawić to tłuste koty i oczywiście plaga kontuzji, ale to drugie może się przytrafić każdemu.
I tak, Bill Zito robi świetną robotę. Pochwały należą się przedwe wszystkim za wywalenie trenera, który wygrał Puchar Prezydenta.
Lukasz1991
Boston podobno oferował Marchandowi 7 mln za rok. Swoją drogą co mieli Bruins w głowie by oddać go do dywzyjnego rywala za bezcen.
Kapitan Brudne Gacieodpowiada: Lukasz1991
1. Podobno…
2. Nawet jeśli tak, to na ile lat? 4×7 to mniej niż 5×6.
3. I nawet jeśli na tyle samo lat, to na Florydzie nie ma podatku stanowego i tam jest szansa na kolejnego Stasia, a w Bostonie…
Boston oddał swojego zawodnika tam, gdzie miał on szansę na puchar. Za 15 lat wiernej służby w czarnozłotych barwach. Inne oferty nie były tak dużo lepsze.
Komentarze pod tekstem
Czyżby pierwszy od prawie pół wieku 3-peat?
Tampa była blisko, ale nie wyszło. Umieją oni w ten hokej tam na Florydzie.
Bill Zito robi mega robotę
Ten puchar był jeszcze pewniej zdobyty niż poprzedni. Toronto było teoretycznie dość blisko pokonania Florydy. Mieli 2:0 w meczach, potem spotkanie nr 7. Ale jeśli spojrzeć głębiej, to optycznie Pantery przeważały. W żadnym meczu Liście nie oddały więcej strzałów niż rywale. Ciężko w ten sposób wygrać jakąkolwiek serię nie mówiąc juz o takiej z obecnym i przyszłym mistrzem.
Jedyny problem jaki może się pojawić to tłuste koty i oczywiście plaga kontuzji, ale to drugie może się przytrafić każdemu.
I tak, Bill Zito robi świetną robotę. Pochwały należą się przedwe wszystkim za wywalenie trenera, który wygrał Puchar Prezydenta.
Boston podobno oferował Marchandowi 7 mln za rok. Swoją drogą co mieli Bruins w głowie by oddać go do dywzyjnego rywala za bezcen.
1. Podobno…
2. Nawet jeśli tak, to na ile lat? 4×7 to mniej niż 5×6.
3. I nawet jeśli na tyle samo lat, to na Florydzie nie ma podatku stanowego i tam jest szansa na kolejnego Stasia, a w Bostonie…
Boston oddał swojego zawodnika tam, gdzie miał on szansę na puchar. Za 15 lat wiernej służby w czarnozłotych barwach. Inne oferty nie były tak dużo lepsze.