Jak w przypadku każdego innego zawodnika, jego kariera miała kosztować go krew, pot i łzy. Ciężka praca, wyrzeczenia, codzienne treningi i szybkie rozstanie z rodziną to chleb powszedni niemal każdego hokeisty, który pragnie pewnego dnia podpisać kontrakt pod logiem National Hockey League. On jednak musiał dopłacić nieco więcej i oddać swoją godność, szacunek, poczucie bezpieczeństwa, a wreszcie resztę swojej kariery, by choć przez chwilę być na szczycie. Tę cenę płaci do dziś, choć jego przygoda z zawodowym hokejem skończyła się w dniu urodzin wielu dzisiejszych adeptów hokeja.

Autor tekstu: Michał Kolasiński

Bestia jest głodna

… i szybko potrzebuje nowej ofiary, by ten głód nasycić. Bohater naszej historii stał się zwierzyną łowną dla jednego z najgorszych ludzi hokejowego świata jednocześnie udającego przez wiele lat dobrego wujka i przyjaciela wielu rodzin graczy, których krzywdził w obrzydliwy sposób. Ów agresor, określany w USA jako „sexual predator” (napastnik na tle seksualnym), ma na koncie wiele dusz zawodników, których wykorzystywał, molestował, gwałcił i oszukiwał.

Jego kartą przetargową była kariera, którą gwarantował w zamian za „usługi”, choć swoją własną karierę mógł stracić w oka mgnieniu, gdyby potworna prawda wyszła na jaw. Cały horror rozpoczął się w 1986 roku, gdy okazało się, że bohater tego artykułu posiada nieprzeciętny talent, szybkość i ma wszelkie predyspozycje, by uprzykrzać życie najlepszym bramkarzom na świecie. Wtedy właśnie zaczął karierę w WHL (Western Hockey League), to był początek jego drogi na sam szczyt, ale rozpoczął się także największy koszmar jego życia.

Twoja tragedia moim zwycięstwem

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.