A kiedyś Gretzky był wart więcej niż Diego Maradona. W światowym futbolu każde międzysezonowe okno transferowe przynosi nowe rekordy – czy to dla poszczególnego klubu, ligi, czy całego kraju. Kwoty odstępnego nieustannie rosną. 20 lat temu oczy wychodziły z orbit na widok sumy 76 milionów euro za przejście Zinédine’a Zidane’a z Juventusu do Realu, a teraz to jakby była cena startowa za gracza, który nie strzelił nawet 10 goli w Atalanta.
Za Mbappé w 2017 roku zapłacono 180 milionów euro, i… na tym dość z futbolem, bo chcemy zrozumieć coś innego. Dlaczego kluby NHL nie wykupują od siebie nawzajem graczy, a podstawową walutą ligi nie są dolary, lecz wybory w drafcie? W NBA i MLB na przykład nie jest to zabronione, choć rozmiar wypłat jest ograniczony do 7 milionów dolarów u koszykarzy i 100 tysięcy w baseballu.
Początki: gdy pieniądze rządziły lodem
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premium
Darmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Komentarze pod tekstem