Graficzne akceleratory, procesory wielordzeniowe, konsole kolejnych generacji, terabajty danych, domowe centra rozrywki. Młodszym czytelnikom portalu NHLw.pl świat wirtualnej rozrywki kojarzy się zapewne głównie z platformami Sony (PlayStation) czy Microsoftu (Xbox). Starsi mogą pamiętać złote czasy pecetów, gdy na domowym biurku rządził elektroniczny kombajn, pozwalający się cieszyć najnowszymi produkcjami. Być może wśród naszych czytelników są jednak również i tacy, którzy kojarzą czasy, gdy szacunek na dzielnicy zdobywało się, posiadając w domu takie urządzenia jak ZX Spectrum, Amstrad CPC, Atari ST czy Commodore 64. Oni powinni zrozumieć, o czym mowa w dzisiejszym tekście.

Magnavox Odyssey

Gdy w Polsce rynek komputerów osobistych i konsol do gier dopiero się tworzył, za oceanem i w Europie Zachodniej przeżywał swój złoty okres. Nastolatkowie na przełomie lat 70. i 80. minionego stulecia spędzali całe godziny przed automatami, gdzie furorę robiły takie tytuły jak Space Invaders, Asteroids, Donkey Kong czy Pac-Man. Rozwój stał się jeszcze bardziej dynamiczny, gdy na rynku pojawiać się zaczęły domowe konsole i komputery osobiste. Firmy zajmujące się tworzeniem wirtualnej rozrywki stosunkowo szybko dostrzegły spory potencjał w grach sportowych. Także hokej na lodzie zaczął kusić, a branża postanowiła zaistnieć i na tym polu. W latach 80. na rynek trafiło kilka tytułów, o których postaram się przypomnieć. Najstarsi, rozsiadamy się wygodnie w naszych fotelach i przypominamy nasze dzieciństwo i nastoletnie lata, młodzież zaś w skupieniu słucha o tym, jak rodził się e-sport.

W 1978 roku amerykański Magnavox (stanowiący już wówczas część koncernu Philipsa) wypuścił na rynek drugą odsłonę swojej konsoli do gier, którą nazwał Magnavox Odyssey. Co ciekawe, produkt pierwsi poznali użytkownicy w Europie, a dopiero po kilkunastu tygodniach trafił do sprzedaży za oceanem. Wyposażony był w imponujący procesor Intel 8048 i mógł się pochwalić 64 bajtami pamięci RAM i 1024 bajtami pamięci ROM! W USA kosztował niespełna 180 dolarów, co stanowiło równowartość obecnych ok. 670 dolarów. Maszynie obsługiwanej za pomocą dwóch charakterystycznych joysticków i klawiatury zawdzięczamy pierwszy hokejowy tytuł na rynku gier wideo.

Hokej - Hockey - MAGNAVOX ODYSSEY (1972) - YouTube
Hokej – Hockey – MAGNAVOX ODYSSEY (1972) – YouTube

Magnavox rok po premierze Odyssey zdecydował się, by przetestować rynek produkcją poświęconą futbolowi amerykańskiemu i hokejowi na lodzie. Owszem, już kilkanaście miesięcy wcześniej premierę miał tytuł przewidziany na poprzednią generację konsoli tej firmy, ale „One on one hockey” był hokejem tylko z nazwy. Na ekranie mieliśmy cztery przesuwające się linie (po dwie dla każdego użytkownika), z której jedna „strzegła własnej bramki”, a druga znajdowała się w strefie obrony rywala. Plac gry nie był podzielony na tercje, cała gra sprowadzała się do odbijania obiektu, która przelatywał na ekranie. Gra z 1979 roku znana jako „Hockey!” już zdecydowanie bardziej przypominała hokej na lodzie. Na ekranie mieliśmy dwie rywalizujące ze sobą sześcioosobowe drużyny, dwa kwadraty służące jako bramki oraz czarny przemieszczający się punkt, który spełniał rolę krążka. Walka na placu gry toczyła się pomiędzy kwadratowymi „postaciami”, a kijami operowali tylko ci dwaj zawodnicy na lodzie, którzy akurat znajdowali się najbliżej krążka. Lodowisku brakowało wszystkiego – linii, band, kół wznowień. Tylko ogromna wyobraźnia mogła zapewnić, że gracze przed ekranem czuli hokejowe emocje. Na nic innego na początku liczyć jednak nie mogli.

Intellivision

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.