Mitch Marner, świeżo upieczony zawodnik Vegas Golden Knights, przerywa milczenie na temat wydarzeń, które doprowadziły do jego odejścia z Toronto Maple Leafs. To, co ujawnił podczas wywiadu w obozie orientacyjnym Hockey Canada, szokuje nawet najbardziej doświadczonych obserwatorów NHL.
Zaraz po powrocie do domu z siódmego meczu drugiej rundy play-off, przegranego przez Leafs 1:6 z Floridą Panthers, telefon Marnera zadzwonił. To był jego teść. Wiadomość, którą przekazał, zmroziła krew w żyłach 28-letniego napastnika. Ktoś opublikował w mediach społecznościowych adres domowy rodziny Marnerów, zachęcając fanów do składania „pożegnalnych wizyt” – w cudzysłowie, jak podkreślił sam zawodnik podczas rozmowy z TSN.
Mitch Marner arriving to his new gated community in Henderson, Nevada:#LeafsForever pic.twitter.com/jLymvXcbpS
— Toronto Bag Head (@torontobaghead) August 31, 2025
Nie był to odosobniony incydent. Agent Marnera, Darren Ferris, ujawnił w podcaście „100% Hockey” jeszcze bardziej przerażające szczegóły. Ludzie
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem