NHL po raz kolejny udowodniła, że uważa się za organizację wyższego rzędu niż wymiar sprawiedliwości. W czwartek ogłosiła decyzję, która jest manifestem arogancji korporacyjnej – pięciu hokeistów uniewinnionych przez sąd w Ontario będzie mogło wrócić do gry dopiero w grudniu 2025 roku, bo tak zdecydowała organizacja, która najwyraźniej wie lepiej od sędziów, co jest sprawiedliwe.

Michael McLeod, Carter Hart, Dillon Dubé, Cal Foote i Alex Formenton zostali w lipcu oczyszczeni z zarzutów przez sędzia Marię Carroccię, która jednoznacznie stwierdziła, że prokuratura nie udowodniła swojego aktu oskarżenia i uznała zeznania pokrzywdzonej za niewiarygodne. Ale kogo to obchodzi, skoro NHL ma swoje własne standardy moralne, które najwyraźniej są nieporównywalnie wyższe od tych, którymi kierują się sądy?

Święta organizacja i jej nieomylne wyroki

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.