W wiadomościach o niewiarygodnych umowach koszykarzy NBA często można znaleźć komentarze w stylu: „na tym tle hokeiści to po prostu biedacy!”. Oczywiście, w najbliższych latach w NHL nikt nie osiągnie progu 30 milionów dolarów rocznie, podczas gdy w NBA to już kontrakty graczy drugiego planu. Jednak na tle całego światowego sportu większość znaczących zawodników NHL i tak zarabia doskonałe pieniądze, wyprzedzając większość piłkarzy La Liga, Bundesligi i Serie A.

Dotyczy to jednak ograniczonej liczby hokeistów. Wielu graczy na minimalnych kontraktach i nowicjuszy zajmuje miejsca w składach. Przez 20 lat ich maksymalna pensja zgodnie z układem zbiorowym zmieniła się niewiele (z 925 tys. dol. do 950 tys. dol.), podczas gdy limit płac i koszty życia wzrosły znacznie bardziej. Oczywiście, nawet wtedy zarabiają więcej niż przeciętny Amerykanin, a tym bardziej Europejczyk, ale rekompensuje to znacznie krótsza kariera.

Ale nie tylko pensją żyje gracz NHL. Układ zbiorowy ligi zapewnia zawodnikom wiele dodatkowych korzyści:

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.