Choć uchodził za dobrego kolegę i szybko stawał się liderem w niemal każdej szatni, Ray Emery był przede wszystkim osobowością nietuzinkową. Ten utalentowany bramkarz wymykał się ogólnie przyjętym kanonom, często uważano go za kontrowersyjnego – potrafił narazić się nawet kolegom z drużyny. Tragiczna informacja wstrząsnęła światem hokeja: w lipcu 2018 roku, w niedzielne przedpołudnie, gruchnęła wieść, że Ray Emery nie żyje. Poszedł popływać ze znajomymi w rodzinnym Hamilton, a jego ciało kilka godzin później odnaleźli funkcjonariusze policji.

Autorzy: Michał Kolasiński / Michał Ruszel

Rywale nie mogli czuć się bezpiecznie

We wrześniu 1982 roku rodzina Sherlene i Paula Emerych powiększyła się po raz pierwszy – na świat przyszedł Raymond. Kilka lat później bawił się i grywał m.in. w baseball i piłkę nożną z dwoma młodszymi braćmi. Był uważany za najbardziej utalentowanego spośród całej trójki – świetnie się uczył, doskonale też czuł na sportowych arenach. Zabawę z hokejem rozpoczynał od występów w defensywie, ale jak to często bywało, z braku chętnych zdecydował się ubrać bramkarski strój i stanąć między słupkami. Miał wówczas 9 lat. Jego hokejowy talent dopingowała szczególnie matka, wierząc, że dzięki niemu syn zapracuje na stypendium i będzie mógł kontynuować edukację oraz sportową karierę. Początki na szczeblu juniorskim nie był jednak dla Emery’ego szczególnie udane. Zaliczył testy w ośmiu klubach i dopiero od Dunnville Terriers otrzymał szansę. Odpłacił im się idealnie – był wyróżniającą się postacią ligi Ontario Junior Hockey League i zapracował na tytuł debiutanta roku.

Droga do poważniejszego juniorskiego grania otworzyła się. Wybrali go Sault St. Marie Greyhounds, dla których grał przez dwa i pół roku. W swoim ostatnim sezonie w OHL został wybrany najlepszym bramkarzem, jednocześnie swoimi lodowiskowymi wybrykami pracując solidnie na miano hokejowego boksera. Nie miał oporów przed zrzucaniem rękawic i rywalizacją na pięści z przeciwnikami. Był już wówczas po wyborze w drafcie NHL – w czwartej rundzie z numerem 99 sięgnęli po niego Ottawa Senators i jesienią 2002 roku postanowili ściągnąć 20-latka do debiutujących w AHL Binghamton Senators. Emery błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w składzie i wespół m.in. z Antoine’em Vermette’em, Jasonem Spezzą i Chrisem Kellym doprowadził Senatorów do wygrania swojej dywizji. Sam zapracował przy tym na powołanie do meczu gwiazd AHL, od kibiców ekipy z Binghamton otrzymując jednocześnie tytuł najlepszego gracza zespołu. Rywale nie mogli się przy tym czuć bezpieczni – pięści Emery’ego były zawsze w gotowości.

Sprawił że zrezygnowano z Dominika Haszka

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.