Uderzysz kogoś w NBA, dostaniesz zawieszenie. Uderzysz kogoś w NFL, zostaniesz wyrzucony z boiska. Uderzysz kogoś w NHL, i cóż, możesz – ale tylko możesz! – musieć spędzić w boksie kar pięć pełnych minut. Ale nie martw się, bo prawdopodobnie to samo czeka tego drugiego.

Czy się to kocha, czy nienawidzi, bójki są częścią hokeja. I nie muszą to być formalne, tradycyjne pojedynki, w których zrzuca się rękawice. Istnieje mnóstwo ciosów, które przechodzą w dużej mierze niezauważone – lub przynajmniej nieodgwizdane – w tych wszystkich przepychankach po gwizdku wokół bramki lub przed ławkami.

Dlatego, kiedy pytasz 120 graczy NHL, kto jest najbardziej „aż proszącym się o cios” zawodnikiem w lidze, nie tylko o tym myśleli, ale być może już to zrobili. Oto czołowe typy graczy i ich uzasadnienie. Na szczycie tej listy nie ma zaskoczeń, ale niżej pojawia się kilka interesujących nazwisk, być może ujawniających osobiste animozje.

Uwaga: Niektóre cytaty graczy zostały lekko zredagowane ze względu na długość i przejrzystość. Nie każdy ankietowany gracz odpowiedział na każde pytanie.

Nick Cousins (24,3 procent)

Zaczynamy od panującego „mistrza”, środkowego Ottawa Senators, Nicka Cousinsa. Dla porządku: według HockeyFights.com stoczył on 21 bójek w swojej karierze.

  • „Nie wiem nawet, czy on jeszcze jest w lidze” – powiedział jeden z graczy.

  • „Jest efektywnym szczurem na lodzie” – stwierdził inny. „Jest dobry w tym, co robi”.

  • „To po prostu sposób, w jaki gra. To mały szczur”.

  • „To symulant. Nienawidzę symulantów”.

  • „Nie znoszę go. Słyszałem, że jest dobrym facetem, ale i tak z chęcią bym go uderzył w twarz”.

  • „Powiedziałbym, że Nick Cousins. Uwielbiam tego faceta. To mój bardzo dobry przyjaciel. Ale na lodzie na pewno (chciałbym go uderzyć)”.

Jeden z zawodników dogłębnie uzasadnił swój wybór:

„Mam głęboki szacunek dla graczy, którzy potrafią zajść ludziom za skórę” – powiedział. „Lubię takich gości. Dla mnie numerem jeden jest Nick Cousins. Wszyscy w lidze nienawidzą tego faceta, ale kiedy z nim grasz, jest jednym z najlepszych kolegów z drużyny, jakiego można sobie wymarzyć. Chodzi o to, że Cousins dosłownie zbudował na tym karierę. Brad Marchand po prostu potrafi grać. Nick Cousins nie jest aż tak dobrym zawodnikiem, ale przez cały czas jest pewny siebie. To jest cholernie trudne do zrobienia. »Może będę dziś na minus cztery i stracę 12 krążków, ale i tak będę cię szczekał przez całą grę«. To jest wyższy poziom”.

Najbardziej „proszący się o cios” zawodnik w NHL

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.