Devin Cooley to postać, która w tym sezonie NHL stała się obiektem fascynacji. Ten 28-letni bramkarz, który miał być jedynie rezerwowym zawodnikiem, obecnie plasuje się w czołówce najlepszych golkiperów ligi. To historia o tym, jak nietypowe metody treningowe, filozoficzne podejście do życia i śmierci oraz dawka chłopięcego humoru mogą zmienić karierę.
Mantra, która podbija internet
Gdy po meczu z Buffalo Sabres dziennikarz zapytał Cooleya, o czym myśli w napiętych momentach spotkania, odpowiedź bramkarza zaskoczyła wszystkich. W szatni padły słowa, które w kilka godzin obiegły internet: „Nic nie ma znaczenia. Nikomu nie zależy. Wszyscy umrzemy”. To właśnie ten ponury refren powtarza sobie Cooley w kluczowych chwilach meczów.
Brzmi to jak mantra egzystencjalisty, ale dla Cooleya to po prostu sposób na utrzymanie koncentracji. Sam tłumaczy mechanizm swojego działania prostymi słowami: gdy zaczyna się ekscytować myślami w stylu „to może być ta wygrana” lub „gramy naprawdę dobrze”, jego poziom gry spada. Wtedy pojawia się ryzyko głupich błędów i łatwych bramek. Powtarzanie tej przyziemnej mantry działa jak kotwica, która trzyma go w teraźniejszości i nie pozwala unieść się emocjom.
The best story this season has been Devin Cooley.
He had an awful preseason. There were rumours the Flames were going to trade for a different backup goalie. Fans and media were questioning him.
He blocked out all that noise and has had an incredible start to this season. pic.twitter.com/gWp3iQPyLX
— Robert Munnich (@RingOfFireCGY) November 2, 2025
Co ciekawe, Cooley nie jest po raz pierwszy viralem w sieci z tym samym przekazem. Trzy lata temu, gdy grał w San Jose, wypowiedział identyczne słowa i również stały się hitem. Tym razem jednak mantra zadziałała jeszcze mocniej. Sam bramkarz z rozbawieniem wspomina sytuację, gdy ktoś w komentarzach oskarżył go o kradzież sentencji od gracza San Jose sprzed roku. To oczywiście był on sam, choć nie ujawnił się w dyskusji.
Dustin Wolf, pierwszy bramkarz Flames, przyznaje ze śmiechem, że jego kolega z szatni nie kłamie – wszyscy faktycznie kiedyś umrzemy. Ale sam nie korzysta z podobnej metody. To unikalna cecha Cooleya, która wpisuje się w stereotyp ekscentrycznych bramkarzy. Nawet trener Ryan Huska, pytany o mantrę swojego zawodnika, jedynie się uśmiecha i mówi krótko: „Kiedy słyszę takie rzeczy, po prostu myślę: bramkarz”.
Nie jest pesymistą, po prostu rozgrywa grę
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem