W tym sezonie NHL równość w tabeli osiągnęła rekordowy poziom. Praktycznie nie ma wyraźnie słabych i niekonkurencyjnych drużyn. Zdecydowanie przybrały na sile także zespoły w fazie przebudowy z dużą liczbą młodych zawodników: Anaheim Ducks, Chicago Blackhawks i San Jose Sharks.
Szczególnie spektakularny start mają Kaczki. Oglądanie ich meczów to czysta przyjemność.
Obecnie Kalifornijczycy zajmują pierwsze miejsce w Dywizji Pacyfiku z bilansem 16-10-1 (33 punkty). Pod względem zdobytych bramek pozostają w absolutnej czołówce ligi, ustępując jedynie monstrualnemu Colorado Avalanche.

Przyjrzyjmy się bliżej czynnikom tego niezwykłego przeobrażenia Kaczek.
W zeszłym sezonie Anaheim utrzymywało się dzięki bramkarzom. Teraz taka zależność już nie istnieje
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Ciekawe jak grałby Zegras z nowym trenerem, bo wyraźnie nie po drodze było mu z poprzednim.
P.S grafika zawiera trochę błędów 😛
Jemu chyba po prostu nie sprzyjał kalifornijski sznyt,
AI ma swoje ograniczenia, ale lepsze to niż mandacik na kilka tys. dolarów za wykorzystywanie zdjęć z agencji G etty I mages 😉
Super ze drużyny które przez ostatnie lata szorowały po dnie dają teraz tyle radości ,to świeży powiew w lidze
W końcu coś się zmienia 😉