Wyniki meczów NHL z piątku:
Chicago Blackhawks – Tampa Bay Lightning 1:2pen
Toronto Maple Leafs – Vegas Golden Knights 3:6
Dallas Stars – St. Louis Blues 3:2
Calgary Flames – Washington Capitals 1:3
Colorado Avalanche – Philadelphia Flyers 3:7
San Jose Sharks – New York Rangers 3:1
Seattle Kraken – Anaheim Ducks 2:4
Vancouver Canucks – New Jersey Devils 4:5
Młody dnia: Do 50 goli lepszy był tylko Crosby
W wieku 19 lat, 224 dni, Macklin Celebrini przekroczył magiczną granicę 50 trafień w karierze, wpisując się do niezwykle ekskluzywnego grona hokejowych wybranków. Piątkowe spotkanie Sharks z Rangers stało się sceną dla kolejnego historycznego momentu w karierze pierwszego wyboru draftu z 2024 roku. Został drugim najmłodszym czynnym zawodnikiem ligi, który osiągnął tę magiczną liczbę bramek – w tej klasyfikacji wyprzedza go wyłącznie Sidney Crosby, który podobny wyczyn osiągnął będąc młodszym o 124 dni. Nazwisko kapitana Penguins nie pojawia się w kontekście kanadyjskiego cudownego dziecka przypadkowo – przez cały sezon media doszukują się porównań między tymi dwoma postaciami, a coraz częściej okazuje się, że są one w pełni uzasadnione. W starciu z Rangers dwukrotny strzelec wieczoru potwierdził swoją fenomenalną dyspozycję, zdobywając 25 i 26 bramkę w bieżącym sezonie. Pierwszą zdobył wykorzystując przewagę liczebną i genialne podanie Tylera Toffoli’ego, zaś druga okazała się jeszcze bardziej spektakularna – po znakomitej „obsłudze” przez Willa Smitha, który posłał miękkie zagranie poprzeczne wprost na kij rozgrywającego Rekinów, ten natychmiast wypuścił zabójczy strzał ponad ramieniem bramkarza Spencera Martina.
WILL SMITH TO MACKLIN CELEBRINI 🤩
THIS DUO STRIKES AGAIN! pic.twitter.com/8PjFVWhq8R
— NHL (@NHL) January 24, 2026
SAP Center eksplodowało entuzjazmem już po kilku minutach od drugiego trafienia Celebriniego trybuny zaczęły skandować „MVP! MVP! MVP!”, co stanowiło autentyczny wyraz uznania dla najmłodszej gwiazdy zespołu. Co istotne, kibice byli tak podekscytowani występem nastolatka, że na kilka chwil zapomnieli nawet o darmowych tacos, które otrzymali za trzy bramki Rekinów – a to w San Jose prawdziwa rzadkość. Występ młodego Kanadyjczyka nie był jednak jedynie kwestią szczęścia czy jednorazowego błysku to już siódmy mecz w jego karierze, w którym zdobył co najmniej dwie bramki w jednej tercji, co daje mu ósme miejsce w historii klubu pod względem tego osiągnięcia. Will Smith, jego rozgrywający i bliski kolega z drużyny, miał w spotkaniu dwie asysty, co dodatkowo potwierdza, że dynamiczny duet Sharks staje się jedną z najgroźniejszych par w całej lidze. Celebrini zagrał bardzo produktywny, choć jak sam przyznał nie jego najlepszy mecz pod względem czystości gry. W trzeciej tercji sfrustrowany własnymi błędami technicznymi, niemal doprowadził do trzeciego trafienia, jednak Spencer Martin obronił jego uderzenie w sytuacji sam na sam, zaś krążek powoli stoczył się obok słupka. Gdyby ta sytuacja zakończyła się golem, byłby to trzeci hat-trick w jego debiutanckim sezonie. Mimo wszystko, San Jose wygrało przekonująco 3:1, przedłużając passę dziewięciu zwycięstw w 13 ostatnich meczach, co stanowi spektakularny powrót do formy po słabszym początku kampanii. Celebrini nie tylko goni legendy przeszłości – jego 51 punktów w tym sezonie plasuje go na trzecim miejscu w całej lidze, zaledwie pięć punktów za liderem klasyfikacji, Nathanem MacKinnonem.
Gest dnia: Zerwał bluzę na terenie wroga
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem