Złość dnia: Celebrini zły

Macklin Celebrini miał wszystkie powody, by być wściekłym. 19-letni numer jeden draftu 2024, który w lutym poleci na igrzyska olimpijskie w barwach Kanady mimo że 20 urodzin doczeka się dopiero latem, musiał w piątkowy wieczór przełknąć gorzką pigułkę porażki Sharks z Red Wings 2:4. A że frustracja była namacalna, przekonali się wszyscy, którzy zobaczyli jak młody gwiazdor uderzył kijem w bramkę z taką siłą, że cała jego postawa krzyczała: „to nie tak miało być”. I rzeczywiście nie było. Sharks przegrali drugi mecz z rzędu mimo że przez długie fragmenty spotkania trzymali się w grze. Celebrini zresztą zapisał asystę przy wyrównującym trafieniu Willa Smitha w pierwszej tercji – to właśnie jego strzał odbił się od Johna Gibsona i spadł przed bramkę, gdzie młody kolega z drużyny wykorzystał sytuację bekhendem na 1:1.

Detroit natomiast pokazało, dlaczego jest jednym z najgroźniejszych zespołów w Konferencji Wschodniej. 29 zwycięstw, 62 punkty i co najmniej tymczasowa pozycja lidera po wyprzedzeniu Tampy Bay Lightning. Red Wings rozebrali San Jose metodycznie: najpierw Alex DeBrincat wykorzystał grę w przewadze w szóstej minucie finalizując piękną kombinację z Lucasem Raymondem, który zanotował trzy asysty w tym meczu. Potem, gdy Sharks wyszli na prowadzenie 2:1 po golu Collina Grafa na początku drugiej tercji, to J.T. Compher wyrównał pięć minut później po genialnym podaniu Marco Kaspera przez strefę głębokiego korytarza między bulikami. A decydującą bramkę numer 266. w karierze, dzięki której Dylan Larkin przeskoczył Johna Ogrodnick na 10. miejscu w historycznej liście strzelców Detroit – kapitan Wings wepchnął do siatki w 44. minucie trzeciej tercji. To właśnie ten moment złamał Sharks, a Celebrini mógł tylko bezsilnie obserwować, jak jego drużyna po raz kolejny nie potrafi utrzymać wyniku.

Ostateczny cios zadał Kasper, trafiając do pustej bramki 92 sekundy przed końcową syreną – jego drugi punkt w meczu i zaledwie druga w tym sezonie gra, w której zapisał więcej niż jedno oczko. Detroit wystrzelał rywali 19 do 11 po dwóch tercjach i choć Gibson musiał jeszcze obronić trzy strzały podczas gry w osłabieniu w środkowej części trzeciej odsłony, kontrola nad spotkaniem nigdy nie była zagrożona. Dla Celebriniego to kolejna lekcja, że talent to jedno, a wygrywanie w NHL to coś zupełnie innego, zwłaszcza gdy grasz w drużynie, która wciąż szuka swojej tożsamości.

Wyniki meczów NHL z piątku:

Carolina Hurricanes – Florida Panthers 9:1
Detroit Red Wings – San Jose Sharks 4:2
St. Louis Blues – Tampa Bay Lightning 3:2pen
Colorado Avalanche – Nashville Predators 3:7
Los Angeles Kings – Anaheim Ducks 2:3pen

Stan dnia: Floryda w odwrocie mniejszym i większym

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.