Zaledwie kilka tygodni dzieli nas od rozpoczęcia turnieju hokejowego na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie, a sztaby szkoleniowe najsilniejszych reprezentacji świata już borykają się z poważnymi problemami kadrowymi. Kontuzje kluczowych zawodników wymuszają niespodziewane zmiany w składach, wywołując gorące dyskusje wśród kibiców i ekspertów. Decyzje trenerów budzą kontrowersje, a media spekulują, kto ostatecznie stanie na lodzie w najważniejszym turnieju czterolecia.

Szwecja traci fundamenty składu

Szwedzka reprezentacja znalazła się w najtrudniejszej sytuacji spośród wszystkich olimpijskich pretendentów. Selekcjoner Sam Hallam boryka się z prawdziwym koszmarem kadrowym. Jonas Brodin, doświadczony obrońca Minnesoty Wild, który miał być jednym z filarów szwedzkiej defensywy, wypadł z gry na sześć do ośmiu tygodni z powodu kontuzji dolnej części ciała. Ceremonia otwarcia zaplanowana jest na siódmy lutego, gdy olimpijczycy mają opuścić swoje macierzyste kluby i udać się do Włoch. Dla Brodina ten termin jest nieosiągalny.

Jednak to dopiero początek szwedzkich problemów. Leo Carlsson z Anaheim Ducks, jeden z najbardziej obiecujących młodych napastników ligi, przeszedł zabieg na lewym udzie i będzie pauzował przez trzy do pięciu tygodni. Sam Hallam w rozmowie ze szwedzkim Sportbladet nie pozostawił złudzeń – nie spodziewa się, że Carlsson będzie dostępny, choć zastrzegł, że ostateczna decyzja zapadnie w najbliższych dniach.

Listę szwedzkich kontuzjowanych można czytać jak skład idealnej drużyny gwiazd. Joel Eriksson Ek z Minnesoty Wild, Gabriel Landeskog z Colorado Avalanche, William Nylander z Toronto Maple Leafs, Victor Hedman z Tampa Bay Lightning i Erik Karlsson z Pittsburgh Penguins – wszyscy obecnie są niedysponowani. To dewastujący cios dla reprezentacji, która jeszcze kilka tygodni temu była wymieniana wśród głównych faworytów do złotego medalu.

Filip Gustavsson, bramkarz Minnesoty Wild, próbował zachować optymizm w wypowiedzi po zwycięstwie nad Toronto. Podkreślił wysoką jakość pracy fizjoterapeutów w klubach i wyraził nadzieję, że zawodnicy zdążą wrócić do formy. Zaznaczył jednak, że nawet jeśli część z nich nie będzie mogła wystąpić, Szwecja ma wystarczająco głęboką kadrę, by poradzić sobie w turnieju.

Potencjalni zastępcy już czekają na szansę. Wśród napastników wymienia się Marcusa Johanssona z Minnesoty Wild, Mikaela Backlunda z Calgary Flames i Williama Eklunda z San Jose Sharks. W defensywie miejsca mogą zająć Simon Edvinsson z Detroit Red Wings, Mattias Ekholm z Edmonton Oilers czy Hampus Lindholm z Boston Bruins. Szwedzka federacja nie dokonała jeszcze oficjalnych zmian w składzie, ale decyzje muszą zapaść lada moment.

Reprezentacja USA i kontrowersjne zastępstwo w obronie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.