Finisz dnia: Dogrywka przed dogrywką w Shark Tank
Nie ma bardziej elektryzującej drużyny w ostatnim miesiącu grania od San Jose Sharks. Jasne, zdarzają się totalne „śliwki”, mecze, w których nic nie wychodzi, ale znacznie częściej spotkania z ich udziałem są niesamowicie ciekawe i stanowią kapitalną rozrywkę. Tak było też w sobotni wieczór, gdzie do wypełnionej po brzegi hali Rekinów przyjechali Dallas Stars. Długo zanosiło się na może nie najefektowniejszą, ale spokojną wygraną wyżej notowanych gości z Teksasu. Po 1T prowadzili 2:0, a na 11 minut przed końcem meczu mieli wynik 4:2. Sharks kolejny raz wyciągnęli z rękawa tricków magiczny comeback:
ANOTHER one on the power play! 👏 pic.twitter.com/nVHPQDwAwK
— San Jose Sharks (@SanJoseSharks) January 10, 2026
Nieprzypadkowo wrzucam gola Toffoliego na 3:4 a nie wyrównujące trafienie Gaudette’a, bo schemat powerplaya powtórzy się już w dogrywce. Cała sekwencja bramki Tylera zaczyna się od nieudanego wybicia krążka ze swojej strefy przez Stars. Dokładnie tak samo zadziało się w dogrywce, gdzie gracze Glena Gulutzana zmarnowali ze trzy okazje na wystrzelenie go spod swojej bramki, ani razu nie dali rady i znowu skarcił ich Toffoli:
CAN YOU BELIEVE IT?! #TheFutureIsTeal pic.twitter.com/9joBJDOkgA
— San Jose Sharks (@SanJoseSharks) January 10, 2026
Nie dziwię się nerwom Caseya DeSmitha, który w złości roztrzaskał kij o taflę. Nie dostał wystarczającej pomocy od kolegów w tej sekwencji, choć na ich obronę trzeba powiedzieć, że bronienie 4vs3 jest trudniejsze niż klasyczny penalty kill 5vs4. O to jednak zadbał Mikko Rantanen dość nieostrożnie przytrzymując Aleksa Wennberga przy próbie odzyskania krążka na początku dogrywki – kary w OT to praktycznie podpisanie wyroku na swój team. Co ciekawe klasyczne dogrywkowe granie zdążyliśmy jeszcze obejrzeć w regulaminowym czasie, bo w samej końcówce meczu oba zespoły miały po znakomitej szansie sam-na-sam:
WILD back to back breakaway chances for the Sharks and Stars 😭🔥 pic.twitter.com/FcSaaOpBri
— B/R Open Ice (@BR_OpenIce) January 10, 2026
Mecz z gatunku generator frajdy, jak najbardziej podpinam się pod głosy naszych słuchaczy z porannego niedzielnego streama audio, że świetnie byłoby zobaczyć San Jose jako jedną z dzikich kart w fazie play-off. To może być wielki przeskok i za wysokie progi, ale podejrzewam, że daliby show chociaż w jednym meczu, który usprawiedliwiłby ich obecność tamże.
Wyniki meczów NHL z piątku i soboty:
Buffalo Sabres – Anaheim Ducks 5:3
Carolina Hurricanes – Seattle Kraken 3:2
Montreal Canadiens – Detroit Red Wings 0:4
Ottawa Senators – Florida Panthers 2:3
Philadelphia Flyers – Tampa Bay Lightning 2:7
Toronto Maple Leafs – Vancouver Canucks 5:0
Minnesota Wild – New York Islanders 3:4ot
Nashville Predators – Chicago Blackhawks 0:3
Edmonton Oilers – Los Angeles Kings 3:4pen
Vegas Golden Knights – St. Louis Blues 4:2
Boston Bruins – New York Rangers 10:2
Pittsburgh Penguins – Calgary Flames 1:2
Colorado Avalanche – Columbus Blue Jackets 4:0
San Jose Sharks – Dallas Stars 5:4ot
Chicago Blackhawks – Washington Capitals 1:5
Winnipeg Jets – Los Angeles Kings 5:1
Utah Mammoth – St. Louis Blues 4:2
Cyfra dnia: dwucyfrówka
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Buffalo dopisuje kolejne W do tabeli. 13 zwycięstw na 14 ostatnich meczy robi wrażenie. Co chyba najbardziej zaskakujące, ale to obrona dowozi w ostatnim czasie. Dahlin w końcu zaczyna wyglądać jak jedynka draftu. Power i Byram coraz lepiej zaczynają pracować w jednej parze. Samuelsson ze swoim kontraktem wygląda jak strzał w dziesiątkę. Zresztą podobnie jak chyba najlepszy aktualnie kontrakt w NHL porównując stawkę do efektów Tage Thompsona.
Czy to w końcu TEN sezon dla Buffalo?
Nie będę wskazywał palcem, który GOAT to przewidział przed sezonem:
A pamiętasz jak wtedy to argumentowałeś? Bo początek sezonu tego nie zapowiadał, była znowu frustracja kibiców i bluza szabel rzucona na lód. Trochę niespodziewany ten ich run po miejsce w play-off
Nie pamiętam, musiałbym przesłuchać, aczkolwiek no typ był na cały sezon nie na 1/4 czy 1/2, zobaczymy jak to się zakończy 🙂
Obrońcy długo się wykluwają. Pamiętam sezon czy dwa kiedy Hedman z TB był jednym wielkim bustem i zmarnowanym wyborem w drafcie. A wystarczy kilku dobrych grajków naokoło, trochę obycia i od razu jest lepiej. Man nadzieję, że Buffllo utrzyma formę i w lutum przytarga jeden puchar do miasta, a za dwa, trzy lata drugi ten poświęcony pamięci pewnego Stanisława 😉