Jedna noc wystarczyła. Kanadyjscy hokeiści, uchodzący za głównych faworytów do złotego medalu na igrzyskach w Mediolanie, spakowali walizki i opuścili wioskę olimpijską. Decyzja spadła jak grom z jasnego nieba i natychmiast rozgrzała media sportowe na całym świecie. Podczas gdy reszta olimpijczyków dzieli pokoje, gra w karty i buduje legendę życia w sercu igrzysk, zawodnicy z klonowym liściem na piersi wybrali luksus pięciogwiazdkowego hotelu. Czy to strategiczne posunięcie, czy brak szacunku dla olimpijskiej tradycji?
Łóżka dla karłów, pokoje jak z Rosji
Wioska olimpijska w Mediolanie powstała na terenie dawnego dworca kolejowego w dzielnicy Porta Romana. Sześć prostych, surowych budynków o spartańskiej estetyce, które po zakończeniu igrzysk mają zostać przekształcone w akademiki dla ponad tysiąca studentów. Kompleks pochłonął 140 milionów euro, ale dla kanadyjskich gigantów hokeja te warunki okazały się nie do zaakceptowania.
Bramkarz Logan Thompson, mierzący niemal dwa metry wzrostu, otwarcie przyznał, że łóżko było za małe, choć zaznaczył, że spał całkiem nieźle. Problem w tym, że większość zawodników przyzwyczajonych do amerykańskich standardów, gdzie każdy gracz dysponuje przestronnymi pomieszczeniami w luksusowych hotelach podczas meczów wyjazdowych, nagle musiała zmierzyć się z rzeczywistością olimpijskiej wioski. Pokoje dwuosobowe, łóżka pojedyncze, prywatna łazienka i biurko. Toronto Star poszedł jeszcze dalej, określając warunki mianem brutalistycznej Rosji.
Dla graczy przyzwyczajonych do najwyższych standardów w zespołach wartych setki milionów dolarów, taka zmiana była szokiem. Samuel Bennett i Logan Thompson szybko potwierdzili decyzję zespołu o przeprowadzce. W luksusowym hotelu mają nie tylko większe łóżka, ale także bezpłatny dostęp do sal konferencyjnych, co ma pomóc w lepszych przygotowaniach taktycznych do turnieju.
Gwiazdy bez chwili wytchnienia
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Pierwszy (i jedyny!) Dream Team też spał w hotelu, nie w wiosce olimpijskiej. Ale w Barcelonie chodziło o groźby terrorystyczne, którym nie można było w pełni zapobiec w przypadku wioski.
Jak dla mnie nie ma w tym nic złego , jak warunki słabe to czemu nie , dla widowiska wole sportowca wypoczętego , bardziej irytujące jest pomniejszone lodowisko ale rozumiem też czym kierowało się nhl
Auston Matthews, zawsze wiedzialem, ze to spoko koles👊
Cóż, wyprowadzka im się przysłużyła.
Klonowi zlali knydli aż miło, czy to efekt wygodniejszych łóżek, większej przestrzeni i braku medialnego zgiełku? Czy też świetnej atmosfery, koncentracji i ojcowskiej ręki Coopera?
Poszli jak po swoje przeciwko Czechom, oby tak do finału vs USA
Howgh