Ratownik dnia: Doughty uratował przed golem ale nie przed porażką
Były chwile w tym spotkaniu, gdy Drew Doughty przypominał strażaka wbiegającego do płonącego budynku – heroiczny, zdeterminowany, ale ostatecznie walczący z żywiołem, którego nie sposób opanować. W drugiej tercji, gdy Kings desperacko bronili jednobramkowego prowadzenia Hurricanes, doświadczony obrońca z Los Angeles wykonał doskonałe zagranie. Seth Jarvis miał przed sobą sytuację dwa na zero – scenariusz hokejowego koszmaru dla każdego bramkarza i obrońcy. Anton Forsberg był już kompletnie poza akcją, a droga do pustej bramki wydawała się szeroko otwarta. Wtedy właśnie Doughty rzucił się desperacko łyżwą w tor krążka, blokując pewnego gola.
DREW DOUGHTY SCORPION SAVE?!?! 🦂 pic.twitter.com/YAT8WrTZfK
— NHL (@NHL) February 1, 2026
To był jeden z tych momentów, które podkreślają, dlaczego weteran Kings wciąż pozostaje kluczowym graczem swojej drużyny, mimo upływających lat kariery. Paradoksalnie jednak, ta spektakularna interwencja stała się symbolem całego popołudnia drużyny z Kalifornii – pełnego desperackich prób ratowania nie do uratowania. Krótko po tym bohaterskim zagraniu Aleksandr Nikiszyn wreszcie przełamał impas i podwoił prowadzenie Caroliny, posyłając krążek obok słupka. Choć Samuel Helenius zdołał przerwać czyste konto zaledwie 24 sekundy później, a Quinton Byfield doprowadził do dogrywki genialnym wykończeniem podania Adriana Kempe, to ostatecznie Sebastian Aho w nadgodzinach przypieczętował los spotkania.
Wyniki meczów NHL z niedzieli:
Tampa Bay Lightning – Boston Bruins 6:5pen
Anaheim Ducks – Vegas Golden Knights 4:3
Carolina Hurricanes – Los Angeles Kings 3:2ot
Mecz dnia: Bójka bramkarzy w meczu na stadionie na oczach 64 tysięcy
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Boston już nie pierwszy raz dał sobie nastrzelać dużo bramek mając spore prowadzenie. Piękny przepis na zapaść.