Urodził się w Majkopie, mieście na południu Rosji, które większości świata nic nie mówi. W 2011 roku 57 skautów NHL przegapiło go w pierwszej rundzie draftu. Tampa Bay Lightning zgarnęła go jako 58. zawodnika w drugiej rundzie i był to największy skarb odkopany w całym tamtym naborze. Nikita Kuczerow nie jeździ najszybciej. Nie strzela najmocniej. Nie wychodzi z lodowiska ze złamanym nosem. Wychodzi z tabletem i przez resztę wieczoru ogląda własne zmiany.
Przepis na 100 punktów bez daru od Boga
Zawodnicy z jego grupą talentu radzą sobie zupełnie inaczej. Connor McDavid urodził się z silnikiem odrzutowym: jego prędkość maksymalna to zjawisko fizyczne, niemal nieludzkie. Aleksander Owieczkin ma karabin zamiast kija, napędzający krążki z prędkością przekraczającą 160 km/h. Jewgienij Małkin waży ponad 90 kilogramów i potrafi przejechać przez obronę jak taran. Kuczerow nie ma żadnego z tych atutów i od początku kariery doskonale o tym wie.
„Nie mam prędkości, prawda? Nie mam niesamowitego strzału. Nie mam zwodów na poziomie szaleństwa. Nie ma niczego, w czym mógłbym być najlepszy spośród tych zdolności fizycznych. Po prostu tego nie mam. Nie skaczę 115 centymetrów w górę, mój skok pionowy to jakieś 65 centymetrów. Musiałem posługiwać się głową.”
To wyznanie człowieka, który na tę chwilę ma 118 punktów w 64 meczach i który właśnie wyrwał prowadzenie w klasyfikacji strzelców samemu McDavidowi. Kuczerow zawsze wiedział, że matematyka jest po jego stronie wyłącznie wtedy, gdy myśli szybciej niż wszyscy pozostali.
Biblioteka zmian
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Kucz to taki trochę kontynuator ducha Pawła Dacjuka w NHL. Zmysł, technika, magia. Elitarny zawodnik