Gdyby Colton Parayko wsiadł do samolotu do Buffalo, Justin Faulk zostałby w St. Louis Blues do końca sezonu. Tak to miało wyglądać. W środę 4 marca organizacje Blues i Sabres uzgodniły warunki wymiany: Parayko trafia do Buffalo w zamian za pierwszą rundę draftu i prospekta Radima Mrtkę. Transakcja wydawała się przesądzona, informacje wyciekły do mediów, kibicom Sabres zaiskrzyło w oczach. Był jeden haczyk: Parayko miał w kontrakcie klauzulę zabraniającą transferu bez jego zgody. Dzień później, w czwartek 5 marca, skorzystał z niej bez wahania. A następnego dnia dziennikarz Pierre LeBrun poinformował, że Parayko nie zamierza zgodzić się na żaden transfer przed terminem, do żadnej drużyny.

Koniec rozmów. Dyrektor Blues Doug Armstrong zarządził wewnętrzne dochodzenie w sprawie przecieku, wszyscy pracownicy organizacji przeszli weryfikację, lecz winnego nie znaleziono. Parayko pozostał w St. Louis, ma tam spędzone całe zawodowe życie, jest najdłużej związanym z tym klubem hokeistą spośród aktywnych zawodników i wygrał z Blues Puchar Stanleya w 2019 roku. Trudno mu się dziwić. Ale Blues byli zdeterminowani, żeby sprzedać kogoś z linii obrony, wartość Faulka rosła z każdą godziną, i ostatecznie to on w piątek rano pakował walizki. Nie dlatego, że był pierwszym wyborem. Dlatego, że kolega mu tę możliwość oddał.

Przez lata Steve Yzerman budował cierpliwie, gromadził zasoby i odmawiał pochopnych decyzji. 6 marca 2026 roku postanowił, że czas skończyć z cierpliwością. Detroit Red Wings oddali pierwszą rundę draftu, trzecią rundę, obrońcę Justina Holla oraz perspektywicznego napastnika Dmitrija Buchelnikova i w zamian dostali obrońcę Justina Faulka ze St. Louis Blues. Cenę można nazwać wygórowaną. Można też powiedzieć, że za gracza tej klasy i w takiej sytuacji ligowej była jedyną rozsądną.

Red Wings nie grali w fazie play-off od 2016 roku. Dekada posuchy. Kibice przyzwyczaili się do kolejnych „sezonów budowania”, a Yzerman konsekwentnie unikał płacenia premii za natychmiastowe wzmocnienia. Tym razem bilans był inny. Drużyna wchodziła w martową prostą z dorobkiem 36 zwycięstw, 21 porażek i siedmiu po dogrywce. Pierwsza runda draftu, niechroniona przed loterią, wyjechała do St. Louis. Jeśli Detroit nie awansuje, Blues i tak zatrzymują ten wybór. Zakład był otwarty. Yzerman go przyjął.

Faulk nie jest graczem, który zapiera dech w piersiach statystykami zaawansowanymi. Jego

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.