Mijanka dnia: Kiriłł wyprzedził Mariana

Zanim Kiriłł Kaprizow w ogóle wyjechał na lód Grand Casino Arena, otrzymał wiadomość wideo od Mariana Gaborika. Rosjanin, zajęty tapowaniem kija, zerknął na ekran i usłyszał gratulacje. „Dla kogo to?” – zapytał siedzącego obok Matsa Zuccarello. „Dla ciebie” – usłyszał w odpowiedzi. Kapi nie dowierzał. Nie wiedział jeszcze, że za kilka godzin stanie się nowym liderem Wild w klasyfikacji strzelców wszech czasów, wyprzedzając właśnie Gaborika. A Słowak, jak przystało na dżentelmena hokeja, pogratulował mu jeszcze przed faktem.

Ironia losu sprawiła, że trafienie numer 220 to, które złamało barierę 219 goli Gaborika – padło na pustą bramką, z odległości 31 metrów. Nie było w tym nic z efektownego rajdu, żadnego pojedynku z bramkarzem, żadnej finezji przy słupku. Była za to matematyczna pewność i… frustracja poprzednich minut. Kaprizow dwukrotnie trafił w słupek podczas gry w przewadze, pytając sam siebie: „Co się dzieje? Tyle okazji”. Gdy wreszcie krążek wpłynął do siatki, licznik zatrzymał się na nieco ponad trzema minutami przed końcem meczu. Trenin właśnie zapisał bramkę na 4:1, Quinn Hughes dołożył szóstą w sezonie, a Wild demolowali Lightning 5:1. Ale wieczór należał do numeru 97.

Wyniki meczów NHL z wtorku:

Boston Bruins – Pittsburgh Penguins 2:1
Buffalo Sabres – Vegas Golden Knights 3:2
Columbus Blue Jackets – Nashville Predators 3:2
New Jersey Devils – Florida Panthers 5:1
Washington Capitals – Utah Mammoth 2:3
Winnipeg Jets – Chicago Blackhawks 3:2ot
Calgary Flames – Dallas Stars 1:6
Edmonton Oilers – Ottawa Senators 5:4ot
Minnesota Wild – Tampa Bay Lightning 5:1
Anaheim Ducks – Colorado Avalanche 1:5
San Jose Sharks – Montreal Canadiens 7:5

Statystyki mówią swoje: Gaborik potrzebował 502 meczów, by uzbierać 219 trafień w barwach Minnesota. Kaprizow zrobił to w zaledwie 381 spotkaniach. Od debiutu w NHL w 2021 roku utrzymuje średnią 0,58 gola na mecz – trzeci wynik w całej lidze. Jego 35 bramek w tym sezonie plasuje go ex aequo z Mattem Boldym na czele klasyfikacji Wild i w towarzystwie Connora McDavida oraz Cole’a Caufielda na drugim miejscu w całym NHL, za plecami Nathana MacKinnona i jego 41 trafień. A że wieczór obfitował w piękno hokeja? Tampa pokazała klasę swojej pierwszej formacji – Point, Guentzel i Kuczerow skombinowali gola w stylu „kółko i krzyżyk”, doprowadzając do jedynego trafienia gości.

Awans dnia: Po transferze kolegi awansował na zastępce kapitana

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.