Przez siedem lat grał dla organizacji, która przez większość tego czasu tonęła. Przeżył przeprowadzkę z Arizony do Salt Lake City, dwie zmiany nazwy drużyny i dwie zupełnie różne rzeczywistości sportowe. Dziś Nick Schmaltz podpisał ośmioletni kontrakt z Utah Mammoth wart 64 miliony dolarów, stając się tym samym twarzą jednej z najbardziej porywających historii w całej lidze.
LICZBY, KTÓRE MÓWIĄ WSZYSTKO
W tym sezonie Schmaltz rozegrał wszystkie 65 meczów i zebrał 24 gole oraz 35 asyst, co daje 59 punktów. Plasuje się na drugiej pozycji w klasyfikacji strzelców, asystentów i punktowych w całej drużynie, za kapitanem Claytonem Kellerem. Jego współczynnik plus i minus wynosi +21, jeden z najlepszych wyników w historii jego kariery, w diametralnym kontraście do -16 i -15 z poprzednich dwóch sezonów. Schmaltz po raz pierwszy w karierze dobił do 24 goli i przekroczy swój rekord punktowy z ubiegłego roku (63), jeśli utrzyma obecne tempo. Według prognoz powinien zakończyć sezon z około 75 punktami. W tym sezonie strzelił już dwa hat-tricki: 17 października przeciwko San Jose i 2 lutego przeciwko Vancouver. Oba w meczach domowych, oba zakończone hucznymi świętowaniami kibiców w Delta Center. Prowadzi całą drużynę pod względem meczów z co najmniej dwoma golami, ma ich już pięć. To piąty z rzędu sezon, w którym trafia co najmniej 20 razy. Przez całą karierę, w 653 meczach, zdobył 166 goli i 316 asyst, co daje 482 punkty.
HISTORIA, KTÓRA MOGŁA SIĘ POTOCZYĆ INACZEJ
Schmaltz trafił do Arizony w lutym 2019 roku w wymianie z Chicago Blackhawks. Cena była wysoka: Coyotes oddali Dylana Strome’a. Był to ruch, który miał zbudować nową tożsamość drużyny, przez długi czas wyglądający jak zakład przegrany z góry. Arizona przez lata balansowała na granicy bankructwa, grała przed pustymi trybunami i borykała się z problemami pozasportowymi, które wielokrotnie trafiały na pierwsze strony gazet z zupełnie innych powodów niż hokej.
Schmaltz przy tym wszystkim pozostawał. Nie żądał wymiany. Nie robił scen. Grał w hokeja. Gdy organizacja w końcu przeniosła się do Salt Lake City w 2024 roku, najpierw jako Utah Hockey Club, potem jako Mammoth, był jednym z trzech zawodników, którzy zagrali we wszystkich 147 meczach w historii franczyzy od jej nowego początku, obok Iana Cole’a i Jacka McBaina. To ciekawostka, która doskonale oddaje jego charakter: niezawodny, nigdy nieobecny, zawsze gotowy.
Przed podpisaniem kontraktu z Utah w marcu 2019 roku, kiedy organizacja była jeszcze Coyotes, Schmaltz szybko zdecydował się na siedmioletni kontrakt wart 5,85 miliona dolarów rocznie. Teraz, po siedmiu latach, podpisuje kolejny, tym razem opiewający na 8 milionów rocznie przez osiem lat, bez żadnych premii z podpisania, wyłącznie w formie wynagrodzenia zasadniczego. Szczegóły struktury kontraktu są interesujące: przez pierwsze trzy lata (2026-29) zarobi 10 milionów rocznie, przez kolejne dwa (2029-31) po 8 milionów, a przez ostatnie trzy (2031-34) po 6 milionów. Średnia pułapowa wynosi dokładnie 8 milionów dolarów.
DYSPROPORCJA MIĘDZY WARTOŚCIĄ A ROZPOZNAWALNOŚCIĄ
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem