Gol dnia: Ze wznowienia na 0.3 przed końcem

Kiedy wydawało się, że druga tercja dobiegła końca, a Kings mogą spokojnie udać się do szatni z komfortowym prowadzeniem 3:0, stało się to. Jedna sekunda z powrotem na zegarze, tyle wystarczyło, by Jean-Gabriel Pageau i Bo Horvat pokazali klasę w wykonaniu wznowienia. To była czysta perfekcja: Pageau wygrał wrzutę, precyzyjnie skierował krążek do Horvata, a ten nie zastanawiając się ani chwili, huknął z pierwszej piłki. Darcy Kuemper, bramkarz Królów, nie miał najmniejszych szans. Gdy syrena oznajmiła koniec trzeciej tercji, na zegarze widniało zaledwie 0,3 sekundy, a tablica wyników zmieniła się na 1:3.

Wyobraźmy sobie sytuację: zespół prowadzi trzema bramkami, zawodnicy mentalnie przygotowują się już do przerwy, a tu nagle wszystko zmienia się w ułamku sekundy. Horvat, który tego wieczoru zakończył spotkanie również z asystą przy golu Adama Pelecha w trzeciej tercji, udowodnił, że w hokeju liczy się dosłownie każda sekunda. Dla Islanders, którzy ostatecznie przegrali 3:5, ten gol był symbolicznym przypomnieniem, że walczyli do samego końca.

Wyniki meczów NHL z czwartku:

Columbus Blue Jackets – Florida Panthers 4:2
New York Rangers – Toronto Maple Leafs 6:2
Philadelphia Flyers – Utah Mammoth 0:3
Pittsburgh Penguins – Buffalo Sabres 1:5
Nashville Predators – Boston Bruins 6:3
Winnipeg Jets – Tampa Bay Lightning 4:1
Calgary Flames – Ottawa Senators 1:4
Los Angeles Kings – New York Islanders 5:3

Do tego momentu gospodarze dominowali niemal bezapelacyjnie: Artiemij Panarin otworzył wynik swoim pierwszym trafieniem w barwach Kings, czwarta formacja dołożyła drugą bramkę za sprawą Samuela Heleniusa, a Mikey Anderson podwyższył na 3:0 zaledwie półtorej minuty później. Trzecia tercja przyniosła jeszcze więcej emocji. Alex Laferriere trafił w przewadze na 4:1, ale Islanders odpowiedzieli golem Pelecha przy grze w osłabieniu. Adrian Kempe ustalił wynik na 5:2 po efektownej akcji z Panarinim i Brantem Clarke’em, choć goście zdołali jeszcze doprowadzić do nerwowej końcówki, strzelając szóstego gola przy pustej bramce. To był wieczór pełen zwrotów akcji, w którym jednak Kings grający w historycznym 1500. meczu kapitana Anze Kopitara i pod wodzą nowego trenera D.J. Smitha ostatecznie zatryumfowali.

Uśmiech dnia: Zaraz po fenomenalnej obronie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.