Eliminacja dnia: Pierwsi poza burtą

Przed serią mówiono o defensywnym starciu równych sobie, twardym i nieprzewidywalnym. Trener Caroliny Rod Brind’Amour ostrzegał przed Senatorami, nazywając ich „trudnym” rywalem. Skończyło się w czterech spotkaniach bez jednej porażki, a Ottawa opuściła play-offy jako pierwsza spośród 16 uczestników cicho, bez dramatycznego pożegnania, z bilansem, który woła o komentarz.

Liczby przemawiają nieubłaganie. Hurricanes przez całą serię ani razu nie przegrywali po pierwszej tercji. Ich bramkarz Frederik Andersen zakończył rywalizację ze średnią 1,10 straconego gola na mecz i skutecznością obron sięgającą 95,5 procent – podczas gdy po drugiej stronie Linus Ullmark odbijał znacznie mniej skutecznie i padł ofiarą gola w podwójnej dogrywce drugiego meczu, kiedy Jordan Martinook przypieczętował wygraną Caroliny w kluczowym momencie serii. Przewaga Hurricanes w bramce była tak oczywista, że obrońca Sean Walker podsumował ją jednym zdaniem: bez Andersena to mogłaby być zupełnie inna seria.

Wyniki meczów NHL z soboty:

Ottawa Senators – Carolina Hurricanes 2:4
Minnesota Wild – Dallas Stars 3:2ot
Philadelphia Flyers – Pittsburgh Penguins 2:4

Na tle błyszczącego Andersena kapitan Ottawy czyli Brady Tkachuk zaliczył fatalną serię. Cztery mecze, zero punktów, minus cztery w statystyce plusów i minusów, 13 minut kar. To nie jest wizerunek lidera, który prowadzi swój zespół przez play-offy. To portret człowieka przygnębionego przez maszynę Caroliny, która nie dała mu nawet odetchnąć.

Hall zresztą przykuł uwagę nie tylko z powodu niesławnego ataku na Sandersona, lecz przede wszystkim dlatego, że w czwartym meczu gwizdano na niego przy każdym dotknięciu krążka, a on zdobył gola otwierającego wynik w drugiej tercji, przyjmując podanie od Marka Jankowskiego i trafiając między parkanami Ullmarka. Trudno o lepszą odpowiedź dla tłumu, który chciał go zagłuszyć. Hall asystował też przy bramce Logana Stankovena, która ostatecznie zamknęła rywalizację.

I to właśnie Stankoven okazał się postacią tej serii. 22-latek trafił do siatki we wszystkich czterech spotkaniach – zostając pierwszym zawodnikiem w historii Caroliny, który inauguruje play-offy czteromeczową passą bramkową. Linia Stankoven–Hall–Jackson Blake zdobyła łącznie siedem goli i 16 punktów. Brind’Amour przyznał wprost: ta trójka była różnicą.

Nie brakowało też zwykłej, play-offowej fizyczności. Kleven wbił Nikiszina w bandę bez ukarania; Ridly Greig szarżował, prowokował i ostatecznie dostał za swoje – sędziowie ukarali go za wjazd na bramkarza i kontrowersyjny atak na walkera; do tego doszła wielka bójka po starciu Tkachuka, która przypomniała, że to nie gala charytatywna. Senatorzy walczyli, ale w defensywie grzeszyli: Carolina wykorzystała co prawda jedynie dwa z 15 gier w przewadze. Hurricanes jadą dalej, najpewniej zmierzą się z Flyers, Carolina od ośmiu lat z rzędu wygrywa przynajmniej jedną serię w play-offach. A ja od ośmiu lat o tym piszę, ale ten czas leci.

Dogrywka dnia: On sam zdobył w OT dwa gole

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.