Konfrontacja dnia: McCelebrini

Macklin Celebrini, cud natury w barwach Sharks, młody pretendent do tronu, strzelił gola. A potem, dwie minuty później, strzelił kolejnego. I przez te magiczne 120 sekund wydawało się, że może to być jego wieczór. Że może właśnie tak wygląda moment, kiedy młody lew rzuca wyzwanie staremu królowi.

Ale Connor McDavid nie jest starym królem. Ma 29 lat i wciąż jest w absolutnym szczycie formy. I kiedy zobaczył, że młodziak próbuje ukraść mu show, przypomniał całemu światu a zwłaszcza Celebriniemu – dlaczego wciąż jest najlepszym zawodnikiem na planecie.

Wyniki meczów NHL z środy:

New York Rangers – Buffalo Sabres 3:5
Toronto Maple Leafs – Washington Capitals 0:4
San Jose Sharks – Edmonton Oilers 2:5

Odpowiedź przyszła błyskawicznie. W ciągu sześciu minut od drugiego gola Celebriniego McDavid sam trafił do siatki. I nie zamierzał się zatrzymywać. Gol. Asysta. Asysta. Kolejny gol. I jeszcze jeden gol na dokładkę. Pięć punktów w 34 minuty. Pięć punktów przy pięciu bramkach Oilers. Występ, który trener Kris Knoblauch opisał jako „jeden z jego najlepszych” – a przecież widział McDavida w setkach meczów. To był 15 hat-trick w karierze kapitana Edmonton, 14 mecz z pięcioma punktami.

„Fajny mecz”. Fajny mecz. Człowiek właśnie rozłożył na łopatki drużynę rywali, zapewnił Edmonton zwycięstwo 5:2 i utrzymał się na szczycie Dywizji Pacyfiku, a on nazywa to „fajnym meczem”. Evan Bouchard, obrońca Oilers który sam zanotował dwa punkty i stał się drugim defensorem w historii klubu z 90 punktami w sezonie, wiedział co robić: „Podać mu krążek. Kiedy widzisz, jak gra dzisiejszego wieczoru i, szczerze mówiąc, przez większość sezonu, chcesz dać mu krążek. Robi rzeczy, których niewielu innych potrafi”.

Sharks, drużyna z 10 miejsca Konferencji Zachodniej z 81 punktami, której drugi najlepszy strzelec ma zaledwie 55 punktów, nie mieli szans. To nie była sprawiedliwa walka, bo jak możesz wygrać z kimś, kto prowadzi w klasyfikacji kanadyjskiej o sześć punktów nad Nikitą Kuczerowem i zmierza po szóste Art Ross Trophy w karierze? Tylko Mario Lemieux, Gordie Howe i Wayne Gretzky wygrywali tę nagrodę tyle razy. To towarzystwo, do którego dołącza się poprzez dekadę totalnej dominacji, nie dzięki szczęśliwemu sezonowi.

Reakcja dnia: Zabolało tak, że krzyczał jak zwierze

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.